Reklama

Putin: Kto nie z nami, ten z terrorystami

Putin: Kto nie z nami, ten z terrorystami

26.09.2004
Czyta się kilka minut
Niepokojące jest, co dzieje się w Rosji. Jeszcze bardziej niepokojące jest, co dzieje się z Rosją. Po serii tragicznych zamachów terrorystycznych prezydent Władimir Putin zapowiedział rewolucyjne zmiany w polityce wewnętrznej, ograniczając prawo wyborcze obywateli i odbierając resztki samodzielności szefom regionów. Podciągnął to pod walkę z terroryzmem, na dodatek międzynarodowym. Kuracja wydaje się chybiona, bo terapia nie pasuje do diagnozy. To tak, jak gdyby ból żołądka leczyć amputacją rąk i wybijaniem zębów - nie będziesz miał czym jeść, nie będzie cię bolał brzuch.
R

Reszcie świata - zwłaszcza tej pragnącej dowiedzieć się prawdy o rosyjskim terrorze - Putin powiedział twardo, po bolszewicku: kto nie z nami, ten z terrorystami. I wara od oceniania rosyjskich porządków: Czeczenia, metody walki na Kaukazie i sposoby zwalczania terroryzmu są wewnętrzną sprawą Rosji. Jak to pogodzić ze wspólną walką z międzynarodowym terroryzmem? Jak jednocześnie otwierać się na świat i się nań zamykać? Paranoicznej niespójności tego myślenia nikt na Kremlu zdaje się nie dostrzegać.

Rosja chce ostatecznie skompromitować na arenie międzynarodowej czeczeńskie dążenia niepodległościowe, domaga się od Zachodu wydania uchodźców politycznych, nazywając ich terrorystami. W dyplomatycznej grze chodzi jeszcze o to, by nie dopuścić do przeniesienia rozmów o uregulowaniu sytuacji w Czeczenii na forum organizacji międzynarodowych.

W...

2039

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]