Przybycie królowej Saby

Fresk Piera della Francesca z kościoła franciszkanów w Arezzo „Król Salomon i królowa Saby” odnosi się do Księgi Królewskiej oraz Ewangelii Mateusza.
Czyta się kilka minut

Mowa o królowej z południa, która spotkała się z Salomonem, by słuchać jego mądrości, a miała jej więcej niż on. Fresk nosi też nazwę „Adoracja Świętego Krzyża”.

W kładce nad rzeką Siloe zobaczyła królowa belkę, na której miał umrzeć zbawca. Na pierwszym panelu fresku widać rozmodloną królową, jej służki i dwóch zagadanych giermków, którym nie dane zostało mistyczne przeżycie ich władczyni. Na kolejnym panelu dworzanie Salomona i kobiety z otoczenia królowej znajdują się w pałacu o geometrycznej kompozycji. Król trzyma w swojej dłoni dłoń kobiety, jakby przed chwilą zawarli ze sobą małżeństwo. Salomon patrzy na lekko pochyloną królową. Ona prorokuje i mówi mu o belce z krzyża oraz zapowiada, że razem z Jezusem skończy się czas Izraela.

Skąd owo spotkanie dwojga władców? Wedle legend (midraszy) żydowskich poznali się dzięki pustynnemu kogutowi, który odkrył istnienie arcybogatej afrykańskiej krainy ze stolicą w Kitor. Tam leżało wyjątkowe na świecie państwo Saba, które nie podlegało Salomonowi i nie wykonywało jego rozkazów. Gdy dowiedział się o tym Salomon, napisał do królowej list z zaproszeniem, ostrzegając, że jeśli nie przyjedzie, zniszczą jej kraj ptaki z nieba, jeźdźcy konni, duchy i diabły. Panował bowiem nad całą przyrodą, a nawet nad siłami zła. Królowa zdecydowała się na natychmiastową podróż i po trzech latach w otoczeniu licznego dworu, z cennymi darami przybyła do Salomona. Zadała mu trzy zagadki, żeby sprawdzić sławioną w świecie mądrość króla. Na każdą z nich bez kłopotu odpowiedział. Królowa Saby wtedy oświadczyła głośno, że teraz docenia wielkość Salomona. I tak oto piękna historia religijna zamieniła się w jeszcze piękniejszą opowieść o miłości, czułości i pocałunkach. Tu już pomocą służy nam wiersz Williama Butlera Yeatsa „Salomon do Saby”.

Śpiewał Salomon do Saby / I jej śniadą twarz całował, / „Cały dzień w jednym miejscu / W kółko kręci się nasza rozmowa, / / Cały dzień, od południa bez cieni, / Kiedy żar do szczytu dochodzi, / Pęta nas ciasny wątek miłości / Jak starą kobyłę w zagrodzie”. // Śpiewała królowa Saba, / Gdy ją król na kolanach usadził, / „Skoro poruszyłeś sprawę, / Której uczeni byliby tak radzi, / Musiałeś odkryć, nim słońce rzuciło / Nasze cienie na ziemię jasną, / Że nie ten wątek, lecz moje myśli / Są tylko zagrodą ciasną”. // Śpiewał Salomon do Saby / I jej oczy całował i pieścił, / „Nie pojawił się jeszcze na świecie / Nikt, wśród mężów ni w rodzie niewieścim, / Równie biegły w naukach jak my dwoje, / A cały dzień był nam dowodem, / Że nic innego, tylko miłość zdoła / Zmienić świat w ciasną zagrodę”.

(w przekładzie Krystyny Dąbrowskiej).

Ze związku ciał i dusz królewskich narodził się Menelik I, cesarz Etiopii, którego rządy datowane są na połowę X wieku p.n.e. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 7/2018