Reklama

Przespane lato, bezsenna jesień

Przespane lato, bezsenna jesień

12.10.2020
Czyta się kilka minut
N

Niespodziewanie dla ministra zdrowia i innych funkcjonariuszy publicznych po wrześniu nadszedł październik. A wraz z nim wzrost zachorowań na ­COVID-19, o którym specjaliści zajmujący się pandemią mówili od dawna. Nie możemy pozwolić sobie na komfort zwolnienia z obowiązków tych, którzy zaniedbali przygotowania. I to we wszystkich aspektach: ludzkim, sprzętowym, organizacyjnym, a może przede wszystkim komunikacyjnym. Politycy i urzędnicy nie powtarzali ludziom w środku wakacji, że nie mogą spać spokojnie, że nie ma powrotu do życia sprzed roku. To niewdzięczne zadanie, ale w odróżnieniu od zakupu maszynerii czy remontu budynków wymaga tylko zwykłej odwagi i urzędniczego poczucia obowiązku.

I choć zbrakło poczucia misji i rzetelności wśród rządzących – zajętych najpierw wyborami, a potem walkami partyjnych frakcji – to właśnie z nimi przejdziemy przez tę jesień i zimę, kiedy nawet wypłaszczenie krzywej, na które wszyscy liczymy, musi odbyć się na innym niż wiosną poziomie. Wówczas panował powszechny strach i świadomość, że dzieją się rzeczy wyjątkowe. Strach pozostał, choć spowszedniał, a dobrze znana z przeszłych kryzysów frustracja, że instytucje (a raczej ludzie sprawujący w nich władzę) zachowały się nie całkiem odpowiedzialnie, przygasza poczucie nadzwyczajności. To z kolei nie wróży dobrze dyscyplinie w przestrzeganiu ograniczeń, które są ważne i uzasadnione, bez względu na ocenę, ile okazał się być wart podpisany pod nimi urzędnik. Sprawę pogarsza to, że w niektórych sytuacjach władze mają do wyboru wyłącznie złe opcje. Najlepszym przykładem są tu szkoły: kto dziś jednoznacznie rozstrzygnie, czy np. doniesienie z weekendu, że zmarło dwoje pedagogów, powinno skłonić władze do zamknięcia wszystkich placówek?

Im dalej w epidemiczną jesień, tym mocniej trzeba zaciskać zęby, bo od narzekania na to, że rząd przespał lato, nie staniemy się zdrowsi i odporniejsi. Ale w zamian oczekujmy przynajmniej większej otwartości w komunikowaniu problemów i przejrzystości decyzji. Do tego nie potrzeba dodatkowych pieniędzy ani czasu, których faktycznie jest za mało. ©℗


CZYTAJ WIĘCEJ: AKTUALIZOWANY SERWIS SPECJALNY O KORONAWIRUSIE I COVID-19 >>>

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Zawodu dziennikarskiego uczył się we wczesnych latach 90. u Andrzeja Woyciechowskiego w Radiu Zet, po czym po kilkuletniej przerwie na pracę w Fundacji Batorego (program pomocy dla...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]