Przemoc w płonącej książce

Czyta się kilka minut

Palenie dzieł twórców literatury to w rzeczywistości próba unicestwienia słowa drukowanego, a pośrednio akt przemocy wobec autorów tych książek. Akt bardzo niebezpieczny, bo wskazujący winnych tego, że treści takie powstały, zostały wydrukowane i upowszechnione. Nie da się spopielić wszystkich egzemplarzy książki, ale stojący nad paleniskiem mogą dojść do wniosku, że można przecież uniemożliwić powstawanie takich „wytworów zła”. A stąd już krótka droga do gwałtu, jakiego doświadczali niektórzy pisarze w ustrojach totalitarnych. Logika przemocy rodzi się w płonącej na stosie książce.

Czytaj także: Abp Alfons Nossol: Ratowałem książki

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 15/2019