Przejrzysty jak konsultant

Wyobraźmy sobie hipotetyczną sytuację. Lekarz specjalista – a jednocześnie konsultant krajowy lub wojewódzki w tej dziedzinie – rekomenduje innym specjalistom lek X.
Czyta się kilka minut

Po jakimś czasie wychodzi na jaw, że był zatrudniony w koncernie farmaceutycznym produkującym ten lek. Sytuacja druga: konsultant – równolegle z pełnioną przez siebie funkcją publiczną – doradza prywatnej firmie w badaniach nad lekiem Y. Później wypowiada się w mediach na temat jego skuteczności.

Podobnych sytuacji może być i jest więcej – to niepozostawiające wątpliwości bądź tylko potencjalne konflikty interesów, w jakie może popaść konsultant medyczny. Uchwalone niedawno prawo – nowelizacja ustawy o konsultantach w służbie zdrowia – ma przed podobnymi sytuacjami nas (i samych lekarzy) ochronić.

Po wejściu w życie ustawy kandydaci na konsultantów i pełniący już tę funkcję będą musieli złożyć oświadczenie. Napiszą w nim m.in., czy są przedstawicielami firm produkujących lub sprzedających leki; czy należą do organów firm doradzających w zakresie refundacji leków; czy prowadzą badania naukowe związane z dziedziną swojej specjalizacji. Będą też musieli poinformować o korzyściach – tych niezwiązanych z funkcją konsultanta – przekraczających 380 zł. Oświadczenia mają mieć głównie walor informacyjny – osoby zatrudniające konsultantów, inni lekarze, dziennikarze, pacjenci sami będą mogli ocenić, czy konflikt interesu jest, czy go nie ma.

– Do Polski zawitał duch transparentności, który w innych demokratycznych krajach jest oczywistością od lat – taki ton dominuje w komentarzach specjalistów po wprowadzeniu nowelizacji. Inni (jak Grażyna Kopińska z Fundacji Batorego na antenie radia TOK FM) zauważają, że sens zmiany prawa jest głębszy: prawo ma budować zaufanie, likwidując atmosferę podejrzliwości. A tej w medycynie polskiej jest aż nadto.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 35/2014