Reklama

Przeciwko młodości

Przeciwko młodości

27.11.2007
Czyta się kilka minut
Wielcy artyści potrafią nas wciągnąć w "transy nonsensu, hipnotyzując malarskością, melodią frazy czy wreszcie czystym szaleństwem. Sieniewicz nie osiąga tej temperatury, bez przerwy asekurując się postmodernistycznym cudzysłowem.
O

Ostatnimi laty polscy pisarze "głównonurtowi" coraz częściej sięgają po motywy rodem z fantastyki. W większości przypadków są to zastosowania bardzo powierzchowne, dające autorowi dodatkowy "bufor bezpieczeństwa" dla opowieści o dzisiejszej Polsce: niby pisze o współczesności, ale w grubych rękawiczkach.

Są wszakże tacy pisarze urodzeni na ziemi realizmu, którzy fantastykę mimo wszystko mają we krwi, jak lubujący się w Dickowskich zapętleniach Jerzy Sosnowski czy Olga Tokarczuk, której język i estetyka "miasta przyszłości-przeszłości" udała się w "Annie In" chyba najlepiej. Trend przybiera na sile i wydaje się, że im autor młodszy, tym naturalniejszy w tych przejściach. Takim pisarzem jest również Mariusz Sieniewicz: on do swojej metody fantastycznej karykatury dorastał powoli, utwór za utworem, stopniowo eskalując groteskę i absurd.

W...

6866

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]