Reklama

Prosto i z krzykiem

Prosto i z krzykiem

27.01.2020
Czyta się kilka minut
Był naznaczony doświadczeniami bojowej kontrkultury i utopijnej wspólnoty szlachetnego humanizmu. Czyli tego, co dziś zbywa się ironią i zamienia w przewrotny mem.
Lech Raczak, Ferrara 1986 r. JOANNA HELANDER / OŚRODEK KARTA
S

Spór Lecha Raczaka z Jerzym Grotowskim, który eksplodował w roku 1980, to może jedna z najważniejszych dyskusji w polskim teatrze ostatniego półwiecza. Podobno obaj spotkali się po latach, gdy czasy i punkty widzenia się zmieniły, a emocje zastygły w zrozumienie. Nie wiemy, o czym rozmawiali. I już się nie dowiemy. 17 stycznia Lech Raczak – założyciel i wieloletni lider Teatru Ósmego Dnia, jedna z najświatlejszych postaci polskiego teatru – zmarł w Poznaniu w wieku 74 lat.

Echo tamtych sporów i tamtej rozmowy wróciło na scenę wraz z przedstawieniem „Ach, jakże godnie żyli”, które Marcin Liber zrealizował w Teatrze Powszechnym w Warszawie. Choć jego premiera odbyła się 23 listopada 2019 r., to potem w prezentacjach nastąpiła długa przerwa. Kolejne pokazy, nazywane popremierowymi, zaplanowano dopiero na styczeń 2020 r. Śmierć dopisała przedstawieniu inne, żałobne znaczenia....

17009

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Drogi panie, rzeczywiście użył pan dość niefortunnego określenia "zabrano", ale co gorsza napisał pan "też mu zabrano". Niestety to "też" niedwuznacznie sugeruje, że ktoś zabrał Leszkowi również Teatr Ósmego Dnia co jest całkowicie niezgodne z prawdą. Leszek oddalał się od nas kilka lat i nie miejsce i czas teraz na detaliczne roztrząsanie przyczyn i powodów. W końcu po prostu nas - zespół Teatru Ósmego Dnia - porzucił z nadzieją, że to się wszystko rozpadnie. I jeszcze jedna sprawa. Po odejściu Leszka (Teatr Ósmego Dnia jest już wtedy państwową instytucją kultury) dyrektorem został Tadeusz Janiszewski a dopiero po nim Ewa Wójciak. Pozdrawiam. Adam Borowski

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]