Prawnik nie ma wątpliwości. Jeśli Netanjahu zjawi się w Polsce, powinien zostać aresztowany

Państwo polskie było jak dotąd pionierskie, gdy idzie o wspieranie międzynarodowego prawa. Jego sprawne funkcjonowanie jest w naszym interesie. Także dlatego uchwałę i stanowisko rządu w sprawie Netanjahu uważam za szkodliwą – mówi dr Piotr Łubiński, prawnik z UJ i ekspert z zakresu prawa międzynarodowego.
Czyta się kilka minut
Prawnik nie ma wątpliwości. Jeśli Netanjahu zjawi się w Polsce, powinien zostać aresztowany
Protest pod hasłem Aresztować Netanjahu! przed Kancelarią Prezydenta w Warszawie, 10. stycznia 2025 r. // Fot. Anita Walczewska / East News

PATRYCJA BUKALSKA: Polski rząd przyjął uchwałę zapewniającą „wolny i bezpieczny dostęp i udział” przedstawicielom Izraela w obchodach 80. rocznicy wyzwolenia więźniów Auschwitz-Birkenau. Dotyczy to też premiera Netanjahu, wobec którego Międzynarodowy Trybunał Karny wydał w listopadzie 2024 r. nakaz aresztowania, jako wobec podejrzanego o zbrodnie wojenne w Strefie Gazy. Polska jest sygnatariuszem MTK. Czy rząd miał podstawy prawne do podjęcia takiej decyzji?

PIOTR ŁUBIŃSKI: Sytuacja prawna jest cały czas taka, że w momencie, gdy Beniamin Netanjahu pojawi się na terenie Polski, powinien zostać aresztowany i przekazany do Hagi.

Nie wnikając w politykę i intencje rządu – mowa jest o ewentualnych naciskach z USA – czy są formalne podstawy dla wydania takiego „listu żelaznego”?

Nie ma. Uchwała rządu została przyjęta bardzo szybko, wręcz w interwencyjnym trybie po tym, jak prezydent Duda skierował w tej kwestii list do premiera Tuska. Nie sądzę, aby była skonsultowana z kompetentnymi ciałami funkcjonującymi choćby w MSZ. Jak np. doradczy komitet prawny przy ministrze spraw zagranicznych, który gromadzi czołowych polskich prawników, zajmujących się kwestiami prawa karnego międzynarodowego. Kwestie jurysdykcyjne i immunitetów nie są temu komitetowi obce. Nie wiem, czy uchwała była w ogóle z tym komitetem konsultowana. Szybkość jej przyjęcia sugeruje, że raczej nie.

Po wydaniu nakazu aresztowania przez MTK wobec Netanjahu i byłego już dziś ministra obrony Gallanta kilka państw Europy wypowiadało się na ten temat. Jedne, jak Irlandia, deklarowały jego wykonanie. Z kolei Francja lawirowała, wskazując, że premier może mieć immunitet, ponieważ Izrael nie jest sygnatariuszem MTK.

To, że inne państwa przywołują jakąś niezgodną z prawem praktykę, nie powinno być naszym zmartwieniem. Naszym zmartwieniem powinno być to, że w sytuacji niebudzącej wątpliwości od strony prawnej jakieś wątpliwości w ogóle się pojawiają.

Polska odgrywała dotąd znaczącą rolę w dochodzeniu międzynarodowej sprawiedliwości, i to właśnie we współpracy z Międzynarodowym Trybunałem Karnym. Chodziło o zbrodnie wojenne popełniane przez siły zbrojne Federacji Rosyjskiej w Ukrainie. Współpraca z MTK była więc do tej pory dla nas bardzo istotna. Na tym, co się teraz stało, traci Polska – w krótkim, średnim i długim terminie. W naszym interesie jest, aby normy prawa międzynarodowego były przestrzegane. I to szczególnie kiedy Polska objęła przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej.

Gdy Putin pojechał do Mongolii, która też jest sygnatariuszem MTK, polski MSZ wydał oświadczenie, iż ta wizyta podważa międzynarodowy wymiar sprawiedliwości karnej. Jak obecna decyzja Polski może wpłynąć na pozycję MTK, skoro okazuje się, że także demokratyczny kraj Europy może nie wykonać jego decyzji?

Budzi to moje duże zaskoczenie. Nie chodzi już o to, że z Polski wywodzą się Rafał Lemkin i Hersch Lauterpacht, prawnicy, którzy współkształtowali prawo międzynarodowe…

…mówimy o twórcach terminów „ludobójstwo” i „zbrodnie przeciw ludzkości”.

Nawet teraz w zespole wspierającym prokuraturę MTK, która wniosła o wydanie nakazu aresztowania wobec Netanjahu i Gallanta, jest pochodzący z Polski Theodor Meron. W przeszłości przewodniczącym Trybunału był prof. Piotr Hofmański. Obecnie zaś polska ambasador, Margareta Kassangana, pełni funkcję zastępcy prezydenta Prezydium Zgromadzenia Państw-Stron Statutu Rzymskiego. Państwo polskie było jak dotąd pionierskie, gdy idzie o wspieranie rozwoju prawa międzynarodowego. Obecna sytuacja naprawdę szkodzi Polsce i podważa działanie MTK.

Wydaje się, że porządek prawny i instytucje, jakie tworzono najpierw po II wojnie światowej, a potem po roku 1989 – jak właśnie MTK – są dziś coraz słabsze lub nie funkcjonują. Czy to może ten moment, aby zastanowić się nad ich reformą?

To duży problem. Uważam, że państwa demokratyczne, które cieszą się rządami prawa, powinny robić wszystko, aby ten system był jak najbardziej efektywny, ponieważ pozwala on społeczności międzynarodowej w miarę spójnie koegzystować. Podejmując takie działania jak obecna uchwała rządu, w istocie przyczyniamy się do jego rozchwiania.

Co teraz?

Bez względu na to, co się dalej stanie, mleko już się wylało: odbiór międzynarodowy będzie zapewne bardzo negatywny. Uchwała rządu może być także argumentem, który będzie wykorzystywać Federacja Rosyjska, wskazując na hipokryzję zachodnich państw demokratycznych.

Rozmawiała Patrycja Bukalska

Doktor Piotr Łubiński / Archiwum prywatne

DR PIOTR ŁUBIŃSKI jest prawnikiem, pracownikiem Instytutu Nauk Politycznych i Stosunków Międzynarodowych UJ. Specjalista prawa międzynarodowego i humanitarnego. Od 2005 r. członek Ogólnopolskiej Komisji Międzynarodowego Prawa Humanitarnego przy Zarządzie Głównym PCK, członek Stowarzyszenia Prawa Międzynarodowego – Grupa Polska. Pracował na II i III zmianie polskiego kontyngentu wojskowego w Afganistanie jako prawnik. Współpracuje jako ekspert z Wojskowym Centrum Edukacji Obywatelskiej, Akademią Sztuki Wojennej oraz NATO CIMIC COE w Hadze.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 3/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Jeśli Netanjahu zjawi się w Polsce, powinien zostać aresztowany