Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Powieść jak ostrzeżenie

Powieść jak ostrzeżenie

12.12.2016
Czyta się kilka minut
Rosja atakuje kraje bałtyckie, a Zachód nie reaguje: ta historia jeszcze się nie wydarzyła. Ale Richard Shirreff, emerytowany brytyjski generał, twierdzi, że zdarzyć się może.
T

To sytuacja niezwykła, gdy tak wysokiej rangi wojskowy – na koniec swej długiej kariery Shirreff pełnił funkcję zastępcy dowódcy Zjednoczonych Sił NATO w Europie – wkrótce po odejściu ze służby chwyta za pióro i pisze książkę, do tego jeszcze powieść. Pierwsze pytanie, jakie wtedy się nasuwa, brzmi: po co ona powstała? Bo przecież nie dla zaspokojenia literackich ambicji wojskowego emeryta...
Zanim odpowiemy na to pytanie, przyznajmy, że jest to powieść napisana zaskakująco zgrabnie, barwnie i plastycznie. Świetny polityczno-wojenny kryminał (z delikatnym wątkiem miłosnym, który – zamiast razić nachalnością – nadaje narracji ludzki wymiar). Jeden z recenzentów nie wahał się nawet napisać, że to najlepsza książka o konflikcie mocarstw od czasu „Polowania na »Czerwony Październik«” Toma Clancy’ego, klasyka gatunku. Nie jest to porównanie przesadzone.
Jednak nie literacki talent emerytowanego generała jest najważniejszy – choć bez niego książka nie byłaby opowieścią tak sugestywną i tak niepokojącą. Bo choć jest to rzecz futurologiczna, to w intencji autora ma być zarazem faktem jak najbardziej politycznym: przestrogą przed tym, dokąd może prowadzić agresywna polityka Kremla, zainicjowana w 2014 r. na Ukrainie, jeśli Zachód będzie reagować na nią równie niezdecydowanie jak do tej pory.
W posłowiu Shirreff wyznaje wprost, że inspiracji do napisania tej książki – opowiadającej o tym, jak Rosja Putina napada na kraje bałtyckie i podbija je, a podzielone kraje NATO, ze swymi niedoinwestowanymi armiami, w pierwszym odruchu nie są w stanie na tę agresję odpowiednio zareagować – dostarczyli mu „dobrzy przyjaciele, których poznałem podczas moich licznych pobytów na Litwie, Łotwie i Estonii”; opowiadali oni generałowi historie swoich rodzin z czasów sowieckiej okupacji krajów bałtyckich z lat 1940-91 (im zresztą – ludziom, którzy „rozumieją cenę wolności” – książka jest poświęcona).
Ale najmocniejsze jest to, co Shirreff pisze wcześniej, w przedmowie: że jego praca „nie tylko jest fikcją literacką, ale i opartą na twardych przesłankach symulacją tego, co się może zdarzyć. Jako starszy oficer z praktyką dowódczą mogłem zgromadzić informacje potrzebne do sporządzenia takiej prognozy”. I obiecuje czytelnikowi: „Cały czas też będę starał się pokazać, jak podjęte już i podejmowane obecnie decyzje polityczne popychają nas w kierunku wojny z Rosją. Wojny, której możemy jeszcze uniknąć, o ile szybko zaczniemy działać. I dlatego trzeba tę historię opowiedzieć właśnie teraz, póki jeszcze nie jest za późno”. Po czym, jakby tego było czytelnikowi mało, dodaje: „Jednej rzeczy jestem całkowicie pewien: obecny gospodarz Kremla też wie to wszystko i nawet teraz, gdy czytacie te słowa, jego admirałowie i generałowie również prowadzą swoje gry wojenne, ćwicząc dokładnie te same scenariusze. I naprawdę mają zamiar wygrać tę wojnę”.
Rosja Putina jest zdolna do rozpoczęcia wojny z Zachodem, a „ta książka ma przebudzić ludzi” – pisze jasno o swych intencjach Shirreff. Zaś jego kolega, admirał James Stavridis, emerytowany oficer armii USA i były naczelny dowódca Sojuszniczych Sił Zbrojnych NATO w Europie, dodaje w swej przedmowie, że książka niedawnego podwładnego „przedstawia całkiem prawdopodobny scenariusz...”.
Być może więc niedaleka od prawdy jest myśl, która w tym momencie przychodzi do głowy prostemu czytelnikowi: opowieść Shirreffa, która zaczyna się pewnego majowego dnia 2017 r. w kawiarnianym ogródku w ukraińskim Charkowie, to – ubrane w literackie szaty – poważne ostrzeżenie, skierowane do zachodnich polityków. ©℗

Generał Sir Richard Shirreff, 2017. WOJNA Z ROSJĄ, przeł. Radosław Kot, REBIS, Poznań 2016

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz, kierownik działów Świat i Historia. Ur. 1967 r. W „Tygodniku” zaczął pisać jesienią 1989 r. (o rewolucji w NRD; początkowo pod pseudonimem), w redakcji od 1991 r. Specjalizuje...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]