Powiedzieć prawdę (PL)

Gdyby w Rosji na poważnie myślano o modernizacji, być może właśnie polskim­ doświadczeniom transformacyjnym należałoby się przyglądnąć i z nich korzystać?
Czyta się kilka minut

Jednak biorąc pod uwagę mechanizmy, przy pomocy których uprawia się w Rosji politykę, trudno spodziewać się radykalnych zmian. Transformacja wymaga przede wszystkim reformy politycznej. Na to władze rosyjskie nie przystaną. Dziś garstka optymistów - zresztą wcale nie do końca przekonanych do głoszonych przez siebie tez - twierdzi, że Putin, kiedy powtórnie zasiądzie na Kremlu, może stać się nowym Gorbaczowem. Sytuacja niby temu sprzyja: zbliża się kolejny kryzys gospodarczy, który będzie można wykorzystać i stwierdzić: "Rosja potrzebuje modernizacji". Ale o modernizacji w Rosji można mówić jedynie z pobłażliwym uśmiechem.

W Polsce zmiany rozpoczęły się wcześniej niż w ZSRR. Wydarzenia, które miały miejsce nad Wisłą w początku lat 80., otwarły oczy Rosjanom. Śmiała myśl o tym, że nic nie jest wieczne, nawet Związek Radziecki, dotarła do nas właśnie z protestującego Gdańska. Wiatr przemian z Europy Wschodniej docierał do Rosji: hasła Praskiej Wiosny z 1968 r. można było usłyszeć w sierpniu 1991 r. pod Białym Domem w Moskwie. Przemiany, które dokonywały się w państwach Układu Warszawskiego, miały jeden genotyp. Jegor Gajdar - autor rosyjskich reform - wykorzystywał doświadczenie Polski, tymczasem ojciec estońskiej transformacji Mart Laar korzystał z doświadczeń Gajdara. Przez wiele lat Laar okazywał Gajdarowi szacunek, ale myślał sobie w duchu - nie kryjąc dumy: "udało mi się to, co nie udało się jemu".

W Europie Wschodniej, a także w byłych republikach bałtyckich, nawet po części na Ukrainie albo w Mołdawii, przemiany mogły się rozpocząć, bo kraje te zdecydowały się uciec od Moskwy. Przez kilka nocy w sierpniu 1991 r. również duża część Rosjan uważała, że wolność jest najcenniejsza. Ale cóż jeszcze można było zrobić, cóż więcej mógł zaproponować Rosjanom Gajdar? Skazany był na wierność rosyjskiej tradycji, która mówi, że grać należy według reguł władzy. Może należało być chytrzejszym od władzy, która nie powinna była się domyśleć, że liberałowie zamierzają ją ograć. Odmienność procesów modernizacji w Rosji i Polsce - jest jak odbicie lustrzane. A przecież w "proletariackiej Polsce" też istniał konformizm, Polska nie stała wyżej gospodarczo od ZSRR. Jednak Polacy byli zdolni do heroicznego cierpienia. Tymczasem wielu Rosjan uznawałoby rezygnację z polityki imperialnej za zdradę. Co więc 20 lat temu mógł powiedzieć Gajdar? Prawdę: że Rosja musi odżegnać się od imperializmu, bo w przeciwnym razie jej się nie powiedzie. Dziś nie jest za późno, żeby wypowiedzieć te słowa. I sukces byłby ten sam, co dwie dekady temu. Tylko dziś nie ma już kto tego zrobić.

Przeł. Małgorzata Nocuń

Wadim Dubnow jest rosyjskim dziennikarzem, publicystą, pracuje w rosyjskiej sekcji Radia Swoboda.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 41/2011