Poważny kandydat

Wiem, że już jest po herbacie, kości zostały rzucone, obłok niewiedzy rozwiany, sondażownie skompromitowane, suweren wiążąco przemówił przez urny... wiem, żem poniewczasie, ale...
Czyta się kilka minut

Chciałem jednakowoż zwrócić uwagę na poważnego kandydata. Niestety nie dostanie szansy, że w obecnym parlamencie się znajdzie, choć niebywale zasługuje. Rzućmy nań okiem, lepiej późno niż wcale, zobaczmy, co nas ominęło, jeszcze za nim zatęsknimy.

Niby wybory, a wyboru brak, braku brak, źrenica nie zaznaje wytchnienia, są tylko przestrzenie publiczne zaśmiecone bardzo lub jeszcze bardziej, wyborczo, zewsząd patrzą na nas piękne i mądre, potencjalnie sprawcze twarze kandydatów. One patrzą na nas, bo bardzo chcą, my patrzymy na nie, bo musimy. Nie ukrywajmy: są to głównie facjaty należące do partii rządzącej, gdyż rządzi ona także terenami przydrożnymi i czerpie z tego propagandowe profity. Zdesperowani językotwórcy nazywają tego typu upstrzenie przestrzeni „plakatozą”, „gębozą”, „fotoszopozą” – ale uciec przed tym nie idzie, cała Polska obwieszona, kto włodarzom zabroni czynić sobie ziemię poddaną, odciskać piętno w imię jeszcze lepszej przyszłości. Suweren musi mieć wybór, jest pluralizm, to niech demos sobie popatrzy, co będzie na ścianę gołą lub na płot patrzył, skoro demokracja, taki mamy kraj-obraz.

A zatem w Zielonej Górze na żółtej przydrożnej barierce wisiał na banerze promyczek nadziei, dumny kandydat, zdumiewająco plasujący się ponad podziałami (tak, to możliwe!), reprezentujący absolutnie wszystkie partie polityczne naraz, niejaki Jurek Zajop. Myślę, że warto zapamiętać to imię i nazwisko. Dlaczego? Co Jurka Zajopa odróżnia od tysięcy tysięcy innych bezcześcicieli polskiego krajobrazu? Otóż Jurek Zajop ma wielce lakoniczny, acz fenomenalny program: „Więcej banerów!”. Minimum słów, maksimum treści, zaprawdę bardzo, ale bardzo przekonującej. I jeszcze minicymesik, wizualno-semantyczna wisienka na torcie: w lewym górnym rogu baneru Jurek Zajop dość czytelnie nabazgrał nazwę wszechobejmującej koalicji, którą reprezentuje: Vox Populi. Chciałbym zawczasu zadeklarować, że chcę oddać głos na Jurka Zajopa. Jak nie w tych, to w następnych wyborach (o ile się ich doczekam, oczywiście). ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 0.00 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 42/2019