Reklama

Potencjał dramatyczny

Potencjał dramatyczny

13.02.2017
Szalenie zaniepokoiła nas wiadomość, że oto Ministerstwo Obrony Narodowej kupiło setki długopisów piszących i na mrozie, i w szalonym cieple, którymi można rozbijać szyby, ciąć i świecić.
C

Cena i sens zakupu nas nie interesują, ciekawi nas potencjał zagrożeń, jakie długopisy te mogą przynieść ekipie rządzącej. Zważmy, że ekipa rządząca, jak żadna inna z nam znanych, posiada niebywałą skłonność do samouszkodzeń. Masa ostrych przedmiotów leżących na biurkach tego gabinetu bądź pochowanych w połach palt, w torbach czy też bagażnikach samochodowych to proszenie się o nieszczęście, o kolejne dramaty, o wzięte z kosmosu mniemania, to gotowa recepta na smutek, łzy i kolejne pretensje do świata co rusz okazującego się bynajmniej nie przypieckiem, lecz tyglem wrzącej smoły, z której wystają sowieckie żyletki.

Wypadek samochodowy – rzecz poważna i żadną miarą powagi sytuacji tu nie bagatelizujemy. Ale już to, jak opowiada o nim rząd i miłe mu media, zasługuje na uwagę. Otóż jest coś w obecnych rządach nietypowego, pomijając szereg nietypowości, które rzucają się w oczy....

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Komentarze

Podobno w takiej temperaturze pali się papier. Czyli już powyżej 120 stopni nasz długopis taktyczny (sic!) przestanie pisać, chociaż będzie miał na czym :) Od razu widać, że do wojska się nie nadaje.

Przeczytawszy zwinnie uknuty wywód o broni niedocenionej jak i niesprawiedliwie, bez dochodzenia i konsultacji społecznej ocenionej, ironii się dopatruję, i to nie takiej zwykłej ironii, ale tej o dnie podwójnym, która szczególnie jest niezrozumiała dla narodu naszego oraz dla tegoż narodu przewodników.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]