Czy po studiach psychologicznych można wystawiać recepty na leki psychotropowe? Tak uważa 39 proc. Polek i Polaków. 48 proc sądzi, że absolwenci studiów psychologicznych są też certyfikowanymi psychoterapeutami.
Dane pochodzą z nowego raportu „Pomoc psychologiczna z perspektywy Polek i Polaków” przygotowanego przez badaczy z Instytutu Psychologii Polskiej Akademii Nauk. To kolejny raport (na podstawie reprezentatywnych badań ilościowych i jakościowych) stworzony w ramach dużego programu badawczo-interwencyjnego „Psychologia i społeczeństwo”. Jego celem ma być zebranie danych i przełożenie ich na konkretne działania i kampanie społeczne.
Co jeszcze mówią zebrane dane? Specjaliści zdrowia psychicznego generalnie są postrzegani przez nas pozytywnie; poziom zaufania do psychologów, psychoterapeutów i psychiatrów jest relatywnie wysoki i wyrównany. Uważamy, że psychoterapia może być przydatna, ale mamy też wątpliwości, czy przyniosłaby nam realne korzyści, biorąc pod uwagę wysiłek czasowy i finansowy, którego wymaga.
22 proc. badanych, którzy przynajmniej raz w życiu korzystali z psychoterapii, nie wiedziało, w jakim nurcie się ona odbywała. Na tę statystykę warto patrzeć przez pryzmat tego, że wciąż czekamy na ustawę o zawodzie psychologa i psychoterapeuty.
Dlaczego nie prosimy o pomoc w problemach psychicznych
Badacze i badaczki zwracają uwagę na to, jak bardzo jako społeczeństwo jesteśmy przywiązani do samowystarczalności: 54 proc. Polek i Polaków nie szukało pomocy, bo chciało rozwiązać problem samodzielnie. 42 proc. osób uważa, że korzystanie z pomocy specjalistów powinno być ostatecznością. 36 proc. badanych jest zdania, że psychoterapia jest równoważna z rozmową z bliskim.
Boimy się oceny społecznej: 38 proc. badanych obawiała się, że fakt skorzystania z pomocy znajdzie się w ich dokumentacji medycznej, a 35 proc. osób blokowało to, że będą postrzegani jako „wariaci”.
W naszym społeczeństwie odsetek osób wierzących w teorie spiskowe dotyczące zdrowia psychicznego nie jest dominujący, ale wyniki tej części badania mogą budzić obawy: 10 proc. Polek i Polaków wierzy, iż działania psychiatrów i psychoterapeutów są szkodliwe i jest to ukrywane, a 6 proc. uważa, że celem terapii jest kontrolowanie myśli i emocji ludzi, aby byli bardziej posłuszni.
Jeden z najważniejszych wniosków z badania brzmi: „większy poziom wiedzy psychologicznej sam w sobie jest czynnikiem ochronnym – zwiększa otwartość na korzystanie z pomocy, ale także sprzyja bardziej krytycznemu, selektywnemu wyborowi specjalistów”.
Obok raportu przygotowane zostały broszury: jedna dla psychologów i psychoterapeutów, druga dla pacjentów. Rodzi się jednak pytanie: czy realnie trafi do tych, którzy jej potrzebują, bo nie mają wiedzy lub mają wątpliwości. Bo przekonywanie przekonanych, zwłaszcza to podparte liczbami, mamy opracowane do perfekcji.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















