Polscy biskupi w Rzymie: niepokój i euforia

Czyta się kilka minut

Gdy do Rzymu wybierała się pierwsza grupa polskich biskupów, można było wyczuć pewne napięcie – niektórzy nawet liczyli w tej podróży „na wstawiennictwo św. Jana Pawła II”. Wielu świeckich z kolei spodziewało się, że papież rozliczy polskich hierarchów z braku myślenia o reformie Kościoła oraz z niemrawego rozliczania się z tuszowania pedofilii (a problem jest poważny: watykańskie śledztwa doprowadziły do ukarania już dziesięciu biskupów).

Tymczasem zamiast „wezwania na dywanik” i „dostania po uszach” audiencja z papieżem okazała się „wspaniałym spotkaniem” – cieszył się w rozmowie z KAI abp Stanisław Budzik, który z audiencji wyszedł „wręcz w euforycznym nastroju”. „Papież wykazał zrozumienie dla trudności, jakie mamy, ale też pochwala nasze wysiłki w walce z plagą pedofilii. (...) Przypomniał, że apostołowie mieli też swoje grzechy i zaniedbania, a nawet zdradę” – mówił metropolita lubelski.

Można więc odetchnąć z ulgą – wrócić do Polski i funkcjonować po staremu, niczego specjalnie nie zmieniając. Rzeczywiście, naiwnym okazało się myślenie, że biskupi – mobilizowani i dyscyplinowani przez papieża – staną się motorem reform.

Główne punkty podejścia polskich biskupów do obecnej sytuacji streścił przewodniczący episkopatu w homilii wygłoszonej podczas mszy przy grobie św. Piotra sprawowanej w poniedziałek przez drugą grupę polskich biskupów. Jedyne dzieło prawdziwej reformy, które trzeba przeprowadzić, to „reforma samego siebie”, hierarchiczna struktura Kościoła chroni „każdego przed fałszywą autonomią, która z łatwością przeradza się w podziały wewnętrzne”, a głównym zadaniem Kościoła jest nawracanie pogan. Abp Stanisław Gądecki pozwolił sobie nawet na odwołanie do Apokalipsy, która biskupów „nazywa aniołami”.

Oczywiście chodzi o funkcję Bożego posłańca. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 42/2021