Podsumowanie

Podobnie jak wielu moich przyjaciół i znajomych czuję zniechęcenie, obrzydzenie, a przede wszystkim wielki, bezbrzeżny smutek. Kampania wyborcza i następujący tuż po niej ponury spektakl przejmowania władzy wywołał w części społeczeństwa - trudno przewidzieć jak dużej - coś w rodzaju traumy.
Czyta się kilka minut

Politycy, partie, po trosze i media wydają się tego nie dostrzegać. Zajęte swymi grami i zabawami, prestiżami i rewanżami - nie zwracają uwagi na to, że przyglądają się im ludzie. Ludzie, dla których i w imię których to wszystko rzekomo się dzieje.

Ludzie, w których jest coraz więcej zdumienia i coraz mniej nadziei.

Wieczór

Wieczorem, w Dzień Zaduszny, mogliśmy obejrzeć film “Oskar" w reżyserii Marka Piwowskiego. Piękny, przejmujący film o sprawach najważniejszych i najprostszych, o miłości, przyjaźni i śmierci. I ten niezwykły dar reżysera, ten sam, co w niezapomnianym “Rejsie" - umiejętność wydobycia ze zwykłych ludzi tego, czego nie zagraliby najznakomitsi nawet aktorzy.

Po filmie kilku mądrych ludzi rozmawiało o tym, jak w kulturze, która panicznie boi się śmierci, próbować tę śmierć ze spokojem przyjąć.

Po rozmowie, kilku dobrych ludzi mówiło o swojej pracy wolontariuszy w hospicjach.

Chwała telewizyjnej Jedynce za to, że w czasie niedobrym, szarpiącym i rozjątrzonym, potrafiła zdobyć się na taki wieczór.

Niezwykłe

Niezwykłe były tegoroczne cmentarze w te dwa dni, w których żywi przypominają sobie o Umarłych. Niezwykła jak na listopad pogoda: niemal letnia, bezwietrzna, z jaskrawym słońcem. Niezwykłe w tym słońcu barwy - na ziemi chryzantem, a wyżej złotych, purpurowych, ale i całkiem jeszcze zielonych drzew. Niezwykłe ulice miasta - bez korków, bez terkocących pojazdów, przestronne, pustawe. Niezwykli ludzie - nie lecieli dokądś pędem, roztrącając innych, ale chodzili sobie wolno, zamyśleni, a nawet czasem się do siebie uśmiechali.

Minęły dwa niezwykłe dni - i będzie tak jak zwykle.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 47/2005