PiS na wojnie ze złym Zachodem

Obóz władzy nie wycofa się z kontrowersyjnej ustawy, którą opozycja zwie „kagańcową”. Gdyby to zrobił, runęłaby cała konstrukcja tzw. reformy sądownictwa.
Czyta się kilka minut
Zbigniew Ziobro podczas posiedzenie Senatu – jednym z jego punktów była ustawa dotycząca dyscyplinowania sędziów. 15 stycznia 2020 r. / FOT. Jan Bielecki/East News /
Zbigniew Ziobro podczas posiedzenie Senatu – jednym z jego punktów była ustawa dotycząca dyscyplinowania sędziów. 15 stycznia 2020 r. / FOT. Jan Bielecki/East News /

W swym pilnym raporcie Komisja Wenecka bardzo krytycznie oceniła ustawę, którą PiS chce dyscyplinować sędziów. Minister sprawiedliwości uznał raport za parodię i komedię w jednym. Nie ma się co dziwić. Forsując kontrowersyjną ustawę, Ziobro ucieka przed gilotyną. W ramach tzw. reformy wymiaru sprawiedliwości PiS wybrał własną Krajową Radę Sądownictwa. Trafili do niej kojarzeni z PiS sędziowie, którzy przedstawili listę co najmniej 25 podpisów swych kolegów po fachu. Choć zgodnie z prawem podpisy te powinny być jawne, obóz władzy staje na głowie, by je ukryć. A to uprawdopodabnia plotki, że z podpisami jest coś nie tak, a zatem – że Ziobro mógł złamać własną ustawę.

Ponieważ w serii orzeczeń sędziowie krytyczni wobec działań PiS domagają się weryfikacji ukrywanych podpisów, Ziobro musi im zatkać usta. Jeśli tego nie zrobi, grozi mu podważenie legalności KRS i wszystkich zmian w sądach.

Kłopot PiS polega na tym, że do krytyki Komisji Weneckiej dołącza nowa Komisja Europejska i nowy Parlament Europejski – a to koniec złudzeń władzy, która wierzyła, że po odsunięciu znienawidzonego Fransa Timmermansa będzie mogła robić, co chce. Stąd zaostrzenie retoryki liderów PiS wobec Zachodu. Ziobro mówi o wyższości i bucie wobec Polski, a nawet segregacji Polaków. Prezydent Duda krzyczy: „Nie będą nam w obcych językach narzucali, jaki ustrój mamy mieć w Polsce i jak mają być prowadzone polskie sprawy”. Prezes Kaczyński łączy to wręcz z dramatycznymi wojennymi losami pokolenia swej matki i mówi o odparciu „nowego zamachu na naszą suwerenność i niepodległość”. ©

Autor jest dziennikarzem Onet.pl. Stale współpracuje z „TP”.


CZYTAJ TAKŻE

PUŁAPKA NA SPRAWIEDLIWOŚĆ: Oto skutek wojny PiS z sądami: ważne ustrojowe sprawy nie będą rozstrzygane w dialogu między rządem a opozycją. Będą to robić instytucje, w których Polacy odgrywają minimalną rolę i których demokratyczna legitymizacja jest bardzo słaba >>>

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 4/2020