Reklama

Jeden kraj, dwa systemy

Jeden kraj, dwa systemy

27.01.2020
Czyta się kilka minut
Wiara w to, że precedensowa uchwała trzech izb Sądu Najwyższego położy kres chaosowi prawnemu w wymiarze sprawiedliwości, jest złudna. Może raczej ów chaos pogłębić.
Posiedzenie trzech izb Sądu Najwyższego. Warszawa, 23 stycznia 2020 r. / ANDRZEJ IWAŃCZUK / REPORTER
T

Tak zwane stare izby Sądu Najwyższego – czyli stworzone i obsadzone przed dojściem PiS do władzy – podjęły uchwałę w sprawie legalności działań Krajowej Rady Sądownictwa, wybierającej i awansującej sędziów. Niemal 60 prawników z Izb Karnej, Cywilnej oraz Pracy uznało, że nowa KRS – zdominowana przez ludzi związanych z PiS – wybiera sędziów w wadliwy sposób. Uchwała nie pozbawia ich jednak statusu sędziowskiego i nie podważa ich dotychczasowych wyroków. Uznaje za to, że należy zbadać, czy są oni niezależni. O ile tacy sędziowie mogą kontynuować swe sprawy karne, to cywilnych nie.

Obóz władzy wszelkimi sposobami usiłował nie dopuścić do tej rozprawy. Przybierało to czasem formy karykaturalne – jak wówczas, gdy skierowany przez Zbigniewa Ziobrę do SN sędzia Kamil Zaradkiewicz próbował jednoosobowo zawiesić niektóre przepisy ustawy o Sądzie Najwyższym.

Ostatecznie PiS wybrał dwie metody. Najpierw Sejm wystąpił do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie rzekomego sporu kompetencyjnego z Sądem Najwyższym, by wierna PiS szefowa TK Julia Przyłębska mogła oznajmić, że do czasu decyzji Trybunału zabrania Sądowi Najwyższemu zajmować się sprawą.


CZYTAJ TAKŻE

ROZMOWA Z WŁODZIMIERZEM WRÓBLEM, SĘDZIĄ SĄDU NAJWYŻSZEGO: Obywatel ma prawo narzekać na sąd, od którego nie może się doczekać wyroku, bo ustawy roją się od luk i sprzeczności. Posłowie, którzy te ustawy piszą, uzdrawianie sądów powinni zacząć od siebie.


Z tego też względu Zbigniew Ziobro uznał uchwałę za nielegalną – bo podjęto ją mimo zakazu Przyłębskiej. Premier poszedł inną drogą: on z kolei zaskarżył do TK przepisy, na podstawie których SN podjął uchwałę. Choć to wersje niespójne – skoro uchwała jest nieważna, to po co kwestionować przepisy wykorzystane do jej podjęcia – to widać wyraźnie, że cel jest wspólny: wykorzystać Trybunał, by uchwałę podważyć i jej nie respektować.

Z tego względu wiara w to, że po decyzji Sądu Najwyższego cokolwiek w polskim wymiarze sprawiedliwości się wyjaśniło, jest złudna. W dodatku sama uchwała sędziów najwyższych ma wiele luk. Przyjęta wykładnia redukuje do miana sędziów gorszego sortu np. młodych prawników, którzy z racji daty urodzenia, a zatem chwili rozpoczęcia kariery, akurat trafili ze swoją nominacją na KRS już obsadzoną przez obóz władzy. Podobnie ze starszymi prawnikami, którzy co prawda sądzą od lat, ale – znów, ze względów metrykalnych – dostali od obecnej KRS awans do sądu wyższej instancji. Teraz wszyscy oni będą się musieli poddać niejasnej procedurze weryfikacji: sądy wyższych instancji ocenią ich status podczas rozpatrywania odwołań od ich wyroków.


CZYTAJ TAKŻE

PUŁAPKA NA SPRAWIEDLIWOŚĆ: Oto skutek wojny PiS z sądami: ważne ustrojowe sprawy nie będą rozstrzygane w dialogu między rządem a opozycją. Będą to robić instytucje, w których Polacy odgrywają minimalną rolę i których demokratyczna legitymizacja jest bardzo słaba >>>


Takich wątpliwości jest znacznie więcej. Sędziowie uznali za całkowicie nielegalną nową Izbę Dyscyplinarną SN, obsadzoną przez ziobrystów. Ale to oznacza, że praktycznie przestaje istnieć system dyscyplinarny sędziów, prokuratorów i adwokatów. Podważony został także status sędziów innej nowej izby – Kontroli Nadzwyczajnej (tu dominują ludzie Andrzeja Dudy). No to kto w takim razie podejmie decyzję o ważności wyborów prezydenckich, które już za cztery miesiące?

Optymiści – jak były wiceszef TK Stanisław Biernat – mówią: nie ma problemu, wracamy do porządku prawnego sprzed PiS. Nie tak łatwo. Nie uznając uchwały Sądu Najwyższego, obóz władzy nie uzna także powrotu do dawnych rozwiązań – tym bardziej że sam z premedytacją je zmienił. A to oznacza w praktyce dwa systemy prawne w Polsce.

Sędziowie muszą teraz wybrać, który honorują. My możemy sobie współczuć – jeśli trafimy przed oblicze Temidy, to niczego nie będziemy mogli być pewni. ©

Autor jest dziennikarzem Onet.pl, stale współpracuje z „TP”.


ZAMACH NA SĄDY - CZYTAJ SERWIS SPEJCLANY >>>

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz Onetu, stały współpracownik „Tygodnika Powszechnego”, wcześniej związany z redakcjami „Rzeczpospolitej”, „Newsweeka” i „Wprost”. Zdobywca Nagrody Dziennikarskiej Grand Press...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

No właśnie jakie? Czy udzielenie odpowiedzi na pytanie o rozstrzygający status sędziów powołanych przez Prezydenta jest aż tak trudne, że nie są oni (prawnicy) w stanie dać jednobrzmiącej odpowiedzi? Jeśli tak, to można by to skomentować filmową kwestią: - Nie mam więcej pytań Wysoki Sądzie.

Kto za to zapłaci? Pan, Pani. Całe społeczeństwo. No jeśli komuś dajmy na to przydarzy się sprawa rozwodowa to niech sobie już teraz pomnoży czas jej trwania razy dwa. A jeśli jeszcze jakaś dłuższa kwestia spadkowa lub inną majątkowa to tylko pozostaje nam sobie współczuć. I między bajki argumentację sędziów można włożyć, że to dla naszego - społeczeństwa - dobra.

Panie Profesorze Marcinie Matczak. Jeśli jest pan gdzieś w pobliżu (a pewnie pan jest bo skądinnad wiem że czytuje pan Piotrka Sikorę z lubością) to apel do pana o merytoryczne przedstawienie stanowisk obu stron i wyjaśnienie dlaczego racja jest po stronie SN.

...że celem Kaczyńskiego jest przejęcie kontroli nad sądami w Polsce, jest w błędzie - to tylko wygodny pretekst mający doprowadzić do wypierpolu - i wtedy dopiero führer będzie mógł spokojnie umrzeć, Polacy zaś smrodem po nim będą oddychać przez pokolenia

Dla pewności dyspozycyjne sądy uniewinnią wszelkiego rodzaju aferzystów partyjnych, a jeśli będą miały opory to się je zdyscyplinuje. Wmawiając ciemnemu ludowi, że to dla jego dobra. Tak jak dola naszego dobra podniesiono cenę cukru.

Przekonaj mnie, że 500 sędziów których wyznaczył nowy KRS to sędziowie gorszego sortu. Na jakiej podstawie sądzisz, że to ludzie, którzy głosują na PiS ?

Proszę Szanownego Pana Z podkreśleniem Pana jeśli facet który jest sędzią ma z tyłu głowy info, że w każdej chwileczce może zostać"pociągnięty" do odpowiedzialności dyscyplinarnej to siłą rzeczy chce tego uniknąć. "Nowa KRS", jest organizacją polityczną, z nadania jednego z naszych geniuszy prawnych, a więc działa według zaleceń tego geniusza. Dowodem na upolitycznienie "nowej KRS" jest ukrywanie list poparcia jej członków.I poproszę szanownego Pana osobiście o nie zaczepianie mnie na obecnym forum, ponieważ akurat z Panem jako trollem nie chce mi się dyskutować. W tym przypadku złamałem zasadę ponieważ cholera mnie wzięła.

A co mają z tyłu głowy pani Małgorzata Gersdorf, Bogdan Zdrojewski czy też Krzysztof Kwiatkowski, którzy są pełnoprawnymi członkami KRS ? http://www.krs.pl/pl/o-radzie/sklad-i-organizacja

Bo nie rozumieją lub nie chcą zrozumieć, że są przekupywani awansem. Tak im korzystniej. Mają nadzieję że im to ujdzie na sucho. A to wszystko razem świadczy o tym, ze nie są to osoby wysokich intelektualnych lotów.

"Sędziowie muszą teraz wybrać (system, przyp. mój), który honorują." A my będziemy widzieć, którzy sędziowie są za upolitycznieniem sądownictwa, są lojalni dla polityków za dobra (awanse, pieniądze, przymknięcie "oka" na ew. upadki), na które za tę lojalność mogą liczyć. Od polityków i sędziów im podobnych.

Pamiętacie te czasy - wcale nieodległe - kiedy Prawica zgłaszała różne pretensje co do praktyki działania naszych służb mundurowych a tzw mainstream parskał śmiechem i mówił, że Prawica lubuje się w teoriach spiskowych. Dziś jest całkiem na odwrót. "Obrońcy demokracji" wpadli w obsesję i poszukują wszędzie groźnych spisków. I tak wielka tajemnica musi tkwić w listach poparcia sędziów KRS. Mnie zupełnie nie interesuje czy sędziego Nowackiego poparł Nowak czy też Kowalski. Dla Melchiora i innych "obrońców demokracji" to jest kwestia najwyższej wagi. Inną sprawą, która ekscytuje to środowisko to zeznania agenta Tomka. Agent Tomek to od tygodnia prawdziwy ulubieniec TVN. A co ma w takiej sytuacji myśleć zwykły porządny człowiek? Zwykły porządny człowiek nie ufa kryminalistom i aferałom. Zwykły porządny człowiek zaufa powszechnie szanowanej profesor Popieli a agenta Tomka pozostawi oszołomom aby mieli się czym ekscytować.

Plainboy, ty "zwykły porządny człowieku", z jaką gracją znowu przeskakujesz między swoimi kupkami nawozu, nie mogę się wprost nadziwić. Berdyczów coraz bliżej!

Szanowny Redaktorze, chyba nie sądził pan, że wobec pisowców idących bezczelnie na rympał przeciw wymiarowi sprawiedliwości stronnicy praworządności będą się bez końca cofać w imię fałszywie pojmowanej troski o stan kraju? Dwa systemy prawne, jeden prawdziwy i drugi udawany - niewykluczone. Ale w tym dalece spóźnionym momencie jest to niestety czasowa konieczność, jeśli mamy powstrzymać dalsze rozprzestrzenianie się prawicowo-populistycznej gangreny w polskim organizmie.

Pan szanowny, widzę, nocną służbę odbywa? Płacą dodatkowo, czy , wzorem Marszałka Senatu K., dla idei się poświęcamy? Marszałkowi idea opłaciła się z nawiązką (podwójna pensja), jak u pana to wygląda?

Nie da się spać gdy demokracja upada a ojczyzna tonie. Tak sobie myślę, że to jeden prezes drugiemu prezesowi nakazał zakup spółki Condor aby J. Kaczyński mógł uciekać ze swoją świtą z tonącego okrętu.

Oświecony Lud patrzy, ale ni chce widzieć, słucha, ale ni chce wierzyć. Władz mówi, że reforma jest dobra, a środki konieczne. Przeciwna strona mówi, że taka reforma to zły pomysł i bardzo źle realizowany. A Jasny Lud żywi się swoją karmą poglądową. Gdzie jest więc to bijące źródło oświecenia Jasnego Luda? Czy tkwi ono w odwiecznej intuicji niezależnego narodu (dowcip), czy może mściwy upiór PRL wchodzi nocą prze okno i straszy oświecone ludziszcze, a zwłaszcza jego starsze roczniki?

Plainy, twoja "Izba Dyscyplinarna" już teraz ma status nocnego klubu (nawet nazwa pasuje idealnie) za pieniądze podatników, więc co ty mi tu wyjeżdzasz z takimi propozycjami, hę? Chybaś się cosik za mocno zainspirował "kompromisem" Zera zaoferowanym Jourovej. Sorry negocjatorze, ale wasza mafia nie ma wystarczającej pozycji przetargowej, abyśmy mieli z wami zrobić drugą Magdalenkę. Wasza "ustawa kagańcowa" pozostanie martwa jako rażąco sprzeczna z konstytucją i prawem europejskim. Wasz "Trybunał Konstytucyjny", który orzeknie (a jakże) o jej zgodności z konstytucją (oczywiście zgodnie z kolejnością wpłynięcia sprawy;)), jedynie jeszcze bardziej się w ten sposób zdezawuuje - tak jak zrobił to dziś "zawieszając" uchwałę SN (co oczywiście też nie będzie miało żadnego przełożenia na praktykę). Jeśli spróbujecie rozwiązań siłowych, ludzie wyjdą na ulice z nogami od stołów, a policja wypowie wam posłuszeństwo (wiem z dobrych źródeł, jakie nastroje panują w policyjnych dołach). Suto nakarmione wojsko też was nie poprze ze względu na swoją małą liczebność, konotacje historyczne i obawę przed nienawiścią ludzi. Nie macie "zaprzyjaźnionego" mocartwa z dywizjami, za to my mamy jak najbardziej coraz mocniejsze wsparcie ze strony naszych prawdziwych braci w naszej Unii Europejskiej. Na pewno straty jeszcze będą i będziemy naprawiać po was przez wiele lat, ale mój optymizm jest dziś znacznie większy, niż jeszcze parę miesięcy temu. Zwrócicie wszystko z nawiązką i bez kompromisów sankcjonujących część waszych przestępstw. Dlatego schowaj się łaskawie ze swoją piłeczką, plainboy.

Przyznam nieskromnie, że do niedawna uważałem, że moje wpisy są bardziej zabawne od twoich. Zmieniłem jednak zdanie. Trzeba mieć doprawdy niezwykła wyobraźnię i poczucie humoru aby malować obraz tysięcy ludzi stających w obronie przywilejów sędziowskich. A tak na marginesie czy nie uważasz, że to wstyd, iż sędziowie SN nie znają polskiej Konstytucji. W krainie koziołka Matołka wszystko jest możliwe.

123

Tak na marginesie, plainy, to czy nie uważasz, że to wstyd, iż cały czas lejesz swoją babę, hę? Trzeba być doprawdy pozbawionym wyobraźni i pamięci... koziołkiem, żeby ignorować te tłumy, które w 2017 r. stawały w Warszawie i wielu innych miastach "w obronie przywilejów sędziowskich" (że zacytuję tutaj twoją kurwizyjną nowomowę). Teraz już wiemy, co prawda, że nawet duże pokojowe demonstracje nie działają na patologię o waszych rozmiarach, więc nie ma się co przemęczać bezskutecznie, ale kiedy podbijecie jeszcze bardziej stawkę i sięgniecie po przemoc fizyczną, to kto wie, jaka pojawi się dynamika społeczna?... A tak w ogóle to fakt, widać czasami, jak się silisz, coby zabawić publikę. Bądź sobą! Ląduj dalej poważną facjatą w coraz to innej kupce, a najlepiej rozerwiesz ludzi swoim niezamierzonym komizmem. To twoja wielka szansa!

W praktyce powinna czekać nas droga oswojenia standardów zachodnioeuropejskiej demokracji – mam prawo lać władzę, więc władza ma prawo lać mnie. Wzorca dostarcza oczywiście Francja. A nasz polski standard to standard i dylemat kodziarski – co robić, żeby władza mnie zaczęła lać, bo ona nie chce, a ja bardzo chcę, tylko mi zacząć nie wolno. To takie wnioski z „Cierpień młodego Kodziarza”

Przewiduję, że dalsze tak konsekwentne trwanie pisostwa na drodze przestępstw przeciw konstytucji, praworządności i demokracji liberalnej w pewnym momencie rozpocznie proces powstawania i łączenia się oddolnych obywatelskich ośrodków władzy prawodawczej i wykonawczej, które będą wypierać te oficjalne i skompromitowane z przestrzeni publicznej. Zaczątki tego procesu już mamy w postaci wyautowania pseudo-KRS, pseudo-TK i pseudo-sędziów ze środowiska sędziowskiego i prawniczego poprzez uchwałę SN i wsparcia, jakie ta decyzja otrzymuje w społeczeństwie. Na skutek anarchicznych, niszczycielskich czynów pisowskiej mafii i wobec słusznego oporu przyzwoitych ludzi, którzy nie pójdą na kolaborację z autorytarnymi przestępcami, Polska stanie się najpewniej krajem upadłym już nie tylko w sferze służby zdrowia i edukacji, jak to ma miejsce obecnie. Zobaczymy, czy "Cierpienia starego Łajdaka", tracącego wpływy i władzę, nie skłonią go wówczas do prób wywrócenia szachownicy i sięgnięcia po nóż za pasem.

czyli przypomnienie mediom, co Rokita ujawnił na antenie TVN na temat historycznego stanowiska Rzeplińskiego i PO w sprawie reformy sądownictwa i wyrwania sędziom KRS.

Kaczyńskiemu wystarczyło 4 lata żeby doprowadzić kraj do anarchii. Ale anarchia lepsza od faszyzmu. W sumie to tyle w temacie zdolności Polaków do zarządzania własnym państwem.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]