Reklama

Pierwsza taka katastrofa

Pierwsza taka katastrofa

19.09.2017
Czyta się kilka minut
60 lat temu na Uralu doszło do awarii elektrowni atomowej. Skażeniu uległy rozległe tereny. Władze Związku Sowieckiego latami utrzymywały to w tajemnicy.
Opuszczona wieś Mitlino w regionie Czelabińska, 1994 r. SOVFOTO / EAST NEWS
2

29 września 1957 r. był dniem pogodnym i ciepłym. Chwilę po godzinie 16 mieszkańcy Oziorska – jednego z tzw. miast zamkniętych, gdzie skoncentrowany był przemysł zbrojeniowy lub wojskowe ośrodki badawcze (i których to miejscowości w zasadzie nie powinno być na mapach) – usłyszeli huk eksplozji. Ci, którzy zwrócili na nią uwagę, sądzili, że to więźniowie wysadzają skały pod fundamenty nowego obiektu przemysłowego.

Źródłem wybuchu nie były jednak kamieniołomy, lecz pobliskie zakłady produkcji plutonu. Nikt – poza zakładem – nie zdawał sobie sprawy, że właśnie eksplodował podziemny zbiornik ze skażonymi odpadami radioaktywnymi.

Siła wybuchu była tak duża, że położoną 7 metrów pod ziemią i ważącą 160 ton pokrywę wyrzuciła na wysokość 23 metrów. Kolumna radioaktywnego pyłu i dymu wystrzeliła na kilkaset metrów i przybrała kształt grzyba. Mieszkańcy patrzyli, jak szary obłok...

14018

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]