Piąty dzień Konkursu Wieniawskiego: Czy są zaskoczenia?

Do II etapu przeszło 15 skrzypków i jak zawsze można oddać się z lubością krytykowaniu tego wyboru. Też mam swoje wątpliwości, które na dodatek w pełni potwierdziły się podczas wczorajszych przesłuchań.
Czyta się kilka minut
Dayoon You w pierwszym dniu II etapu Konkursu Wieniawskiego. Poznań, 12 października 2022 r. / FOT. FRESH FRAME /
Dayoon You w pierwszym dniu II etapu Konkursu Wieniawskiego. Poznań, 12 października 2022 r. / FOT. FRESH FRAME /

Zaskakuje na przykład brak nieledwie pomnikowej i bardzo pewnej Evy Zavaro z Francji. Czy jednak inna lista dałaby faktycznie lepszy poziom „etapu prawdy”?

Poziom Konkursu, z bardzo nielicznymi wyjątkami, był zdecydowanie wyrównany – i obawiam się, że jakaś jedna czy druga zmiana nie zrobiłaby szczególnej różnicy. Zwłaszcza że teraz skrzypkowie muszą mierzyć się z tym, w czym jak jeden mąż grzęźli w poprzednim etapie. Z sonatą. Tym razem nie jedną jej częścią, ale z całością. Ile w pełni kompetentnych sonat, zbudowanych od A do Z, wczoraj – przez cały długi dzień – usłyszałem? Dzięki temu, że słucham na razie Konkursu online, na słuchawkach, dwie.

Z poznańskiej sali dochodzą mnie jednak głosy, że subtelne pianissima Hany Chang, które dzięki mikrofonom zmuszają mnie do wsłuchiwania się w szeptany głos artystki, w naturalnej akustyce po prostu stają się ledwie słyszalne – a wówczas po prostu nie ma się w co wsłuchiwać.

Szkoda, bo 19-letnia skrzypaczka ma ciekawe pomysły interpretacyjne, choć jednocześnie nie przekładają się one na budowę formy. Na dodatek na zakończenie swojego występu wybrała zupełnie niepasujący do jej osobowości czysto wirtuozowski – gorzej – sentymentalny popis: Melodię i Valse-Scherzo Czajkowskiego. To się nie mogło udać, choć w środkowej części Melodii próbowała pokazać jakieś zaburzenie w strumieniu słodkiego syropu, jakim jest ten utworek.


KONKURS WIENIAWSKIEGO: KOGO USŁYSZYMY W DRUGIM ETAPIE? >>>


Miałem wątpliwości, po co w ogóle potrzebny jest ponowny – bo mieliśmy to już w I etapie – zwrot ku utworom eksponującym wirtuozerię w programie skupionym na wartościach muzycznych. I ku mojemu zaskoczeniu okazał się to jednak istotny punkt programu, gdy bardzo pewna i rzetelna, zresztą już 29-letnia Meruert Karmenova z Kazachstanu (swoją drogą chyba jedyna przedstawicielka tzw. rosyjskiej szkoły na tym Konkursie), niespodziewanie ugrzęzła w Tzigane Ravela.

To co prawda utwór o jednak ogromnym potencjale – ale skrzypaczka robiła wrażenie zagubionej właśnie w tym jego bogactwie. Ostatecznie wypadł technicznie poprawnie, ale płasko, jednostronnie przerysowany, pozbawiony wpisanego weń szaleństwa i nawet samej zewnętrznej błyskotliwości.

Po całym dniu we wspomnieniach pozostaje zatem właściwie tylko Dayoon You. Koreańczyk, acz nie bez zastrzeżeń, podobał mi się już w I etapie – i teraz może nawet poprawił swoje notowania. Szczególnie ciekawie wypadła I Rapsodia Béli Bartóka – jej folkloryzm został podkreślony interpretacją konsekwentnie rustykalną, niemal pozbawioną wibrata, dziarską i krzepką, a w drugiej części taneczną i drapieżną. Ciekawe, czy zasiadający specjalista od Bartóka, Barnabas Kelemen, doceni to wcielenie Jenö Hubaya.

Również Driady i Pan, impresjonistyczny poemacik na skrzypce i fortepian Szymanowskiego, otrzymał u Koreańczyka swą najciekawszą wczoraj wersję – z mnogością barw i mikrodramaturgią, tworzoną, niestety tylko miejscowo, przez dbałość o artykulację. Można było jednak docenić nowatorski geniusz duetu Karol Szymanowski – Paweł Kochański, jako że kompozycje te powstawały w ścisłej współpracy z nadzwyczajnym skrzypkiem.

W Sonacie F-dur Griega tej samej dbałości artykulacyjnej wprawdzie trochę zabrakło (gdy nierozdzielane łuki tworzyły niekończące się zdanie legato), ale wiejskie weselisko w części II zabrzmiało całkiem przekonująco (pomógł znowu folkloryzm) i nawet brak kulminacji w części III nie zepsuł ogólnie pozytywnego wrażenia – choć zepsuł poczucie formy.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”