Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Patrząc na Rosję dziś. Realną

Patrząc na Rosję dziś. Realną

11.11.2013
Czyta się kilka minut
Jaka jest nowa sztuka w Rosji? Jest protestem? Komentarzem do rzeczywistości? A może sposobem na ucieczkę od niej? W każdym razie niewiele o niej wiemy.
Polina Kanis, Rozgrzewka, 2011 r. Fot. Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie
D

Do Polski docierają przede wszystkim informacje o pojedynczych, często spektakularnych działaniach, jak np. grupy Wojna, lub o kolejnych procesach wytaczanych artystom i kuratorom wystaw. W ostatnim dwudziestoleciu niespecjalnie się też interesowaliśmy tym, co dzieje się w sztuce Rosji, lub poznawaliśmy ją tylko fragmentarycznie.
ZSRR: odległe wspomnienie
W Rosji artyści funkcjonują w trudnych warunkach: nie chodzi wyłącznie o rozmaite interwencje władz, cenzurowanie wystaw (ostatnio zamknięto „Trzy dni października” prezentowane w moskiewskim muzeum Presnia), procesy sądowe. Problem jest głębszy. Otóż system sztuki w dobie Putina dobrze się dostosował do nowego porządku: wymusza tworzenie sztuki komercyjnej, odwróconej plecami do rzeczywistości społecznej. Sztuki utrzymywanej przede wszystkim przez oligarchów.
Ale jest też inna sztuka rosyjska. To ona coraz częściej dociera do Polski. Można było ją zobaczyć m.in. na zorganizowanej w zeszłym roku wystawie „Angry Birds” w warszawskim Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Artyści ją tworzący wyłamują się z ram narzucanych przez obecny system sztuki w Rosji. Przyjmują też różne postawy – jedni decydują się na tworzenie prac wprost odnoszących się do obecnej sytuacji (wchodzą w rolę aktywistów politycznych), inni pozostają jej krytycznymi obserwatorami.
W zbiorach warszawskiego Muzeum Sztuki Nowoczesnej, które od kilku lat tworzy kolekcję wykraczającą poza polskie podwórko, znalazły się prace czwórki artystów z Rosji (ilustrują one ten dodatek). Wszyscy oni, poza Olgą Czernyszewą (rocznik 1962), urodzili się w latach 80. ubiegłego stulecia. W dorosłość wchodzili w nowej Rosji, w Rosji pod rządami Putina. Rzeczywistość czasów ZSRR to dla nich odległe wspomnienie, z dzieciństwa lub młodości. Odnoszą się w swej twórczości do tego, co tu i teraz.
Dawid Ter-Oganjan (ur. 1981) jest nie tylko artystą, ale też kuratorem. W latach 90. jako nastolatek z grupą Radek brał udział w akcjach protestacyjnych w przestrzeni publicznej. Jest autorem obrazów, instalacji, filmów. W pracach odnosi się do aktualnej sytuacji w swoim kraju, stawia ostre diagnozy. Pokazuje opresję i przemoc w Rosji. Na płótnie „Górski Karabach” (2011) przedstawia zarys tego parapaństwa wykorzystywanego w polityce Kremla wobec Erywania. Stworzył obraz-znak, czytelny symbol. W innych pracach przedstawia demonstracje: tłum stojący z transparentami, scenę bójki, scenę bicia protestującego. Wszystko zostaje tu szybko narysowane, widzimy tylko zarysy postaci. Jakbyśmy oglądali bezpośrednią relację z wydarzeń.
Moda na protest
O protestach mówi też powstała w 2011 r. instalacja wideo „Protestacyjne karaoke” Iwana Brażkina (ur. 1985), artysty i lewicowego aktywisty, który często odnosi się do dziedzictwa ZSRR, zarówno do awangardy lat 20., jak i codzienności radzieckiego państwa. Tym razem zaproponował widzom zabawę w karaoke. Na ekranie widzimy zapis rozmaitych demonstracji, protestów, mityngów, tych niedawnych odbywających się na rosyjskich ulicach, ale też w innych częściach świata. Możemy wejść w rolę jednego z protestujących, wybrać rok, miasto lub temat protestu i się przyłączyć. Stać się uczestnikami – ale czy nie jest to pozór partycypacji, bez ponoszenia odpowiedzialności za udział w manifestacji? I czy udział w demonstracjach nie staje się „modą”, jeżeli za nim nie idzie gotowość zaangażowania się w realne zmienianie rzeczywistości?
Kolejna praca: na ekranie widzimy młodą dziewczynę w parku ubraną w strój do aerobiku. Instruuje starsze osoby, jak wykonywać ćwiczenia. To „Rozgrzewka” (2011) Poliny Kanis (ur. 1985), artystki uważnie przyglądającej się systemowi wychowania i jego dyscyplinującej funkcji, temu, w jaki sposób indoktrynuje się społeczeństwo. Kanis prowokuje zaskakujące sytuacje, tym razem przyjrzała się modzie na uprawianie aerobiku i fitness w moskiewskich parkach. Pokazuje, w jaki sposób importowana z Zachodu moda miesza się z dawną, jeszcze radziecką obyczajowością i jej kultem – zwłaszcza w celach propagandowych – ciała i fizycznej sprawności.
Z kolei dzieła Olgi Czernyszewej wydają się pochodzić z odległych czasów: starsza kobieta stoi na ulicy z naręczem biustonoszy, jacyś ludzie siedzą na ławce, inni zamiatają ulicę. Wszystko utrzymane w stylistyce dawnego malarstwa. Czernyszewa, tworząca także filmy, fotografie i instalacje, w swych obrazach odwołuje się do ważnej dla rosyjskiej sztuki tradycji realizmu, nie tylko w radzieckim, ale i we wcześniejszych wydaniach. Przewrotnie. W swych obrazach czy cyklach akwarel „Obywatele” i „Ruchome święto” pokazuje tych, którzy zostali w trakcie przemian usunięci na bok, zmarginalizowani. Ludzi zdeklasowanych. Przywraca widzialność tym, którzy nie są dostrzegani. Udowadnia też, że za pomocą malarskiego medium można nadal mówić o rzeczach aktualnych, istotnych. Nie jest to częste.  

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Krytyk sztuki, dziennikarz, redaktor, stały współpracownik „Tygodnika Powszechnego”. Laureat Nagrody Krytyki Artystycznej im. Jerzego Stajudy za 2013 rok.

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]