Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Opozycjonista, historyk, urzędnik

Opozycjonista, historyk, urzędnik

08.06.2015
Czyta się kilka minut
Za życia tak zdemonizowany przez część mediów i polityków, że gdyby ktoś chciał wyrobić sobie jego obraz tylko na podstawie niektórych gazet, wyszłaby karykatura: człowieka, historyka i urzędnika państwowego.
G

Gdy zginął, jego przyjaciel Wojciech Frazik powiedział, że choć urodzony w 1960 r., był „jakby z tamtej, przedwojennej gliny”. Chciał być miediewistą, ale to nie badanie średniowiecza stało się istotą jego pracy – i życia. Na studiach w opozycji (NZS UJ), potem w latach 80. w niezależnej oświacie i Solidarności (w Instytucie Historii PAN) – koniec końców miał się zająć dziejami najnowszymi. A pracował nie tylko „na papierach”, ale też z ludźmi: jako jeden z pierwszych zajął się, jak byśmy dziś powiedzieli, integrowaniem w przestrzeni publicznej wolnej Polski tych, którzy o tę wolność walczyli po 1945 r. (inaczej niż dziś, zaraz po 1989 r. nie było to oczywiste). Był współtwórcą i redaktorem naczelnym „Zeszytów Historycznych WiN-u”, dziś jednego z ważniejszych pism historycznych w Polsce.
Gdy 15 lat temu powstawał IPN, było naturalne, że to on zostanie szefem krakowskiego oddziału Instytutu. Ktoś, kto pracował z nim przez te pięć lat w Krakowie, wspomina, że jako szefowi udało mu się stworzyć zespół złączony wspólnym etosem i silną więzią wewnętrzną. Ktoś inny, nieco żartobliwie, że motywujący był widok szefa dźwigającego pudła – bo tak to na początku wyglądało: przejmując archiwa, często musieli je sami przenieść.
Nawet jego krytycy (a może zwłaszcza oni) przyznawali, że gdy w 2005 r. został prezesem IPN, nadał mu nową dynamikę i kierunek (on sam powiedział wtedy o sobie, że jest „ostatnim dzieckiem PO–PiS” – tej niedoszłej koalicji dwóch partii wywodzących się ze wspólnych korzeni, potem skłóconych w skali nieadekwatnej do faktycznych różnic). Jego współpracownik Antoni Dudek pisał później, że jako szef IPN-u przypominał „dowódcę oddziału partyzanckiego”. Co jedni mogli odebrać jako komplement, a inni – jako krytykę.
Frazik wspominał: „Był człowiekiem tytanicznej pracy, spędzającym godziny w archiwach lub nad fiszkami. Gdy z okazji imienin życzyłem mu, aby mógł odpocząć, z zaproponowanych form wybrał roczną pracę w klasztornym skryptorium”.
„Przypatrzmy się, jak sprawę pamięci traktują Żydzi: to niedościgniony wzór i przykład, jak pamiętać o swoich bohaterach i dramatycznych wydarzeniach z historii” – tak mówił w jednym ze swych ostatnich wywiadów. Ukazał się on w „Tygodniku”, w dodatku poświęconym 70. rocznicy Katynia. Kilka dni później Janusz Kurtyka zginął w katastrofie smoleńskiej.
Jakie miał poglądy w kwestiach, które rozgrzewały polskie debaty historyczno-polityczne? Jeśli ktoś chce poznać je u źródła, a nie odbite w różnych lustrach, ma okazję: właśnie ukazała się antologia tekstów i wywiadów Kurtyki z lat 2000–2010. Źródło, które przywraca proporcję i miarę. ©℗

„Rzeczpospolita wolnych ludzi. Janusz Kurtyka w mediach” – wybór wywiadów, artykułów, oświadczeń z lat 2000–2010 opracowali Andrzej Arseniuk i Filip Musiał, wyd. IPN 2015

15 LAT IPN: KONFERENCJA
„15 lat IPN i 25 lat europejskich doświadczeń w rozrachunku z dyktaturą komunistyczną: osiągnięcia i porażki” – to temat międzynarodowej konferencji, którą Instytut Pamięci Narodowej organizuje 15 czerwca w Warszawie, w swoim Centrum Edukacyjnym (ul. Marszałkowska 21/25).
Jaki jest bilans minionego ćwierćwiecza w Europie Środkowej i Wschodniej? Jak opowiadać w Europie o komunizmie? Co dało otwarcie archiwów tajnej policji? Czy lustracja spełniła swe zadanie? Jaki jest bilans ścigania zbrodni komunizmu? O tym będą dyskutować historycy z Polski, Niemiec, Czech, Słowacji, Węgier, państw bałtyckich i Bałkanów. ©℗

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz, kierownik działów Świat i Historia. Ur. 1967 r. W „Tygodniku” zaczął pisać jesienią 1989 r. (o rewolucji w NRD; początkowo pod pseudonimem), w redakcji od 1991 r. Specjalizuje...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]