Reklama

Ładowanie...

On wciąż przychodzi

02.12.2013
Czyta się kilka minut
Co się miało stać, już się stało. Bóg dotrzymał słowa.
P

Proroctwa, w tym Izajasza, spełniły się, Mesjasz przyszedł i, jak to zwykle bywa, jedni (zrazu nieliczni) Go przyjęli, drudzy odrzucili, a pozostali – nawet o Nim nie usłyszeli.
Po dwóch tysiącach lat łatwo się o tym mówi. Pewnie dlatego, że wspomnienia przychodzą łatwo, co sprawia, że o przeszłości można rozmawiać niezobowiązująco. Można się nawet o przeszłość kłócić i nic strasznego z takiej burzy nie wyniknie. Ale tylko do pewnego momentu. Do chwili, kiedy minione nie zacznie się stykać z teraźniejszością. To spięcie może doprowadzić do tragedii.
Trudniej się robi, gdy przychodzi myśleć i mówić o teraźniejszości. W mówieniu o tym, co dzieje się dzisiaj, trudno o tzw. obiektywizm, zimny namysł i dystans, gdyż dzień dzisiejszy to sprawa naszego być i nie być. Dlatego teraźniejszość można porównać do jeża. Miłe zwierzątko, pożyteczne niewątpliwie, ale ma kolce, przez co...

3565

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]