Reklama

Ojciec społeczeństwa obywatelskiego

21.04.2009
Czyta się kilka minut
Niewielu jest ludzi, o których z przekonaniem można powiedzieć, że bez nich Polska byłaby krajem gorszym. Aleksander Smolar do nich należy.
Ł

Łączy bowiem rzeczy, które niewielu udało się połączyć - fascynację wielką polityką i strategicznymi międzynarodowymi rozgrywkami z troską o najsłabszych. W jego publicystyce i działalności kierowanej przez niego Fundacji Batorego brane są pod uwagę interesy wielkich mocarstw oraz problemy biednych dzieci z prowincji. A przecież często bywa tak, że fascynaci Realpolitik zbyt łatwo przechodzą do porządku dziennego nad nieszczęściem pojedynczych ludzi - wtedy okazują się cynikami, i bywa też tak, że zapaleńcy uniesieni romantyczną wizją nie biorą pod uwagę uwarunkowań zewnętrznych - wtedy stają się pożytecznymi idiotami. Smolar jest zaprzeczeniem jednych i drugich. Bo, rzecz już absolutnie niebywała, gdy Smolar w swych tekstach analizuje ruchy na "wielkiej szachownicy", naprawdę wie, o czym pisze, i gdy on oraz jego przyjaciele z ul. Sapieżyńskiej uruchamiają nowy projekt,...

3971

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]