Reklama

Odwaga

Odwaga

10.11.2008
Czyta się kilka minut
Jest środa, piątego listopada rano. Wszystkie stacje mówią o miażdżącym zwycięstwie Baracka Obamy. Przewidywała je większość politologów, publicystów, komentatorów, zapowiadały je od miesięcy niemal wszystkie sondaże. A ja do ostatniej chwili nie wierzyłam. Może dlatego, że pamiętałam wszystkie pobyty w Ameryce i rozmowy z ludźmi, krótkie i wielogodzinne, spokojne i bardzo namiętne. W metropoliach i malutkich miasteczkach, w parkach narodowych, na campingach, w lokalikach z fast foodem, w pędzących drogami greyhoundach, w prywatnych domach i ogrodach ze strzyżonymi kunsztownie trawnikami... Nie wierzyłam, że ciemny zygzakowaty ślad biegnący w poprzek tych rozmów - mógłby ulec zmianie w ciągu najbliższych lat. A jednak.
A

Amerykanie zdobyli się na akt wielkiej odwagi. Muszą teraz zrozumieć, że te wybory to nie był oszałamiający, wspaniały, trochę nierealny show, ale rzeczywistość, wymagająca wielu trudnych decyzji. Muszą usunąć ze swojego myślenia różne mroczne zaułki i korytarze, w których łatwo zabłądzić. Muszą wziąć odpowiedzialność za tę drugą Amerykę, która głosowała inaczej, przewidzieć, co mogłaby uczynić i spróbować spokojnie ją przekonać.

Myślę, że Ameryka powinna teraz dorosnąć do swojej własnej odwagi.

Barwy

Tegoroczne dwa dni Zmarłych - tych znanych i tych nieznanych - były bardzo piękne. Bezwietrzna, słoneczna pogoda, złociste powietrze, luźne, pustawe miasto, nieprawdopodobne zagęszczenie barw na cmentarzach, utkany z kwiatów, gęsty, fantastyczny dywan.

Ale już nań wpełzały dwie plamy cienia...

2015

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]