Reklama

Wydanie specjalne TP "Smak wolności"

Odbijamy się od miękkiej ściany

Odbijamy się od miękkiej ściany

31.10.2016
Czyta się kilka minut
Maria Rogaczewska, członkini Rady Duszpasterstwa Kobiet przy konferencji Episkopatu Polski: Okazało się, że gdy kobieta ma doktorat z teologii, wcale nie działa to na jej korzyść. Księża w pewnym sensie czują zagrożenie z naszej strony.
Fot. Bartłomiej Głowacki
B

BŁAŻEJ STRZELCZYK: W polskim Episkopacie jest biskup, który rozumie kobiety?

MARIA ROGACZEWSKA: Nie wiem, czy mogę na to pytanie odpowiadać.

To też jest jakaś odpowiedź.

Opiekunem Krajowej Rady Duszpasterstwa Kobiet, której jestem członkinią, był bp Ireneusz Pękalski. Teraz nastąpiła zmiana na tym stanowisku.

Na stanowisku opiekuna?

Ciekawe słowo, prawda? Opiekun, tak jakbyśmy były trochę specjalnej troski. Natomiast sam fakt, że taka rada istnieje, jest czymś w rodzaju rewolucji.

Co to jest za rada?

Nawiązuje do tradycji specjalnej Podkomisji do spraw Kobiet przy Episkopacie Polski, istniejącej od końca lat 70. do początku lat 90., nad którą pieczę sprawował kard. Stefan Wyszyński. Sekretarką tamtej Podkomisji była Janina Michalska, należąca do...

14764

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Nie wiem czy doczekam pozytywnych zmian w polskiej odmianie KK. Ale jestem pewna, że impuls wyjdzie od kobiet, trzymam zatem kciuki, by był to impuls pochodzących od MĄDRYCH kobiet a nie takich, które obecnie nami władają.

Jestem coraz większym pesymistą. Nie tylko w tej sprawie. Gdzie się nie obejrzeć widać, cytując klasyka Kisiela, "dyktaturę ciemniaków". Horror. Przykro powiedzieć, nie dacie rady Kobiety.

A które to nami władają?!! Chyba nie te w stolicy, one tylko wykonują polecenia takiego malca z Żoliborza. No, mną może włada tylko jedna, Zofia [6 lat, wnuczka]. Ale jaka to przyjemność :). A ten wspomniany malec z Żoliborza to niestety nie wnuczek, oj nie.
Obrazek użytkownika przyjaciel

Ten artykuł to koleiny feminizm. Odkąd pamiętam w krajach wysoko rozwiniętych kobiety trzęsły każdym domem. W kościele też maja wiele do powiedzenia. Tylko nie są dopuszczane do pewnych posług i stanowisk. Ma to naturę związaną bardziej z tradycją, niż z jakimiś uprzedzeniami. Dla mnie MARIA ROGACZEWSKA to jakaś feministka. Kościół dał światu wiele świętych, kobiet. Niósł ich przesłanie mimo małych funkcji jakie zajmowały. Bóg przez objawienia (które kieruje do kobiet) i wybory docenia kobiety (np: Św Faustyna) i robi to również kościół. Tradycja niestety jest taka, że kobiety nie zajmują wyższych stanowisk w KK. Mimo to są bardzo doceniane za swoją mrówczą prace. Kobiety rządzą w każdym domu. I wie o tym każdy kto ma siostrę, matkę, żonę, partnerkę. I jest tak samo w kościele. Doskonale potrafią poukładać kleryków, kapłanów, zakonników itp. Tylko o tym się nie mówi. Kobiety rządzą kościołem na równi. Walka toczy się jedynie o stanowiska i przyznanie im jawnej, jak największej władzy. Do czego nie pozwala tradycja. Kobiety to ukryta grupa trzymająca władze. Potrafią sobie doskonale radzić w kościele bez zajmowania zaszczytnych stanowisk, które zarezerwowane są dla mężczyzn. Ten kościół jest bardziej Maryjny niż Chrystusowy. Wystarczy przejrzeć modlitewnik, obrazy, pieśni itp.. Maria z tego co mi wiadomo była kobietą. Nie zapominajmy o samych wyborach Chrystusa, który dokonał wyboru Marii Magdaleny, która napisała również ewangelie, którą kościół odrzucił. Co nie znaczy, że o niej zapomniał. Każdy kleryk z czystej ciekawości z nią się zapoznał i z wieloma innymi ewangeliami, jeśli mieli do nich dostęp.

Szkoda, że autor powyższego komentarza nie zachowuje tradycji posługiwania się prawidłową polszczyzną. Pomijając kwestię wartości (?) merytorycznej, wpis roi się od błędów ortograficznych i stylistycznych, niekiedy nawet hm…zabawnych (kobiety żądzą:). Następnym razem przed dokonywaniem jakichkolwiek wpisów na szacownym forum czytelników TP sugerowałabym Panu skorzystanie ze słownika…

Według mnie, to bardzo niskich lotów, żarcik.Taki. Widać wzmogło w autorze. Ale jedno jest charakterystyczne i prawdziwe. W naszym cudownym Kraju określenie "Feministka" stało się negatywne i obraźliwe. Arcy... też swój udział w tym mają.

To nie żart, to męcząca i strasznie ponura tyrada. Ponura jak dzisiejsza pogoda. Myślę sobie nawet, że nasz "przyjaciel" został pobity przez niezidentyfikowaną grupę kobiet grasującą w okolicy plebanii w porze wieczornej :)

"Kobieta mnie bije" - proszę zgadywać skąd ten cytat?
Obrazek użytkownika przyjaciel

Ja to skwitowałbym tak: https://www.youtube.com/watch?v=PEHW2Jbcpo8

Wiem, ale nie powiem...
Obrazek użytkownika przyjaciel

Panie Janie, tak na prawdę nic nie mam do kobiet. Po prostu nie lubię jak wykorzystują one fakt, że są kobietami i z tego powodu coś im się szczególnie należy. Tak naprawdę bardzo szanuje płeć piękną.

No kurcze, chciałbym uwierzyć i jakoś nie daję rady. Bo ja proszę zacnego kolegi mam, mam do niektórych tylko. Kobieta to nie tylko szata zewnętrzna, to także wnętrze. Popatrzmy np na Panią Krystynę Pawłowicz: posłanka [czy poseł?], tytuł naukowy długi jak pospieszny Przemyśl - Szczecin, energia równa Wezuwiuszowi, ale reszta... jakoś tak... no wie pan... Wstrzymam się z dalszym komentarzem, sam pan wie, za dużo ludzi na forum.

Nie chciałem wdawać się w dziwne dyskusje na dziwne tematy, ale ostatecznie uznałem, że wypowiedzi Pana / ni "przyjaciel" trącą seksizmem i pogardą do Kobiet. I stwierdzam, że nie chcę na łamach TP czytać wypowiedzi jawnie seksistowskich. Proszę więc, pana "przyjaciela" o zmianę tonu, albo zmianę forum. Tyle różnych tytułów jest w naszym kraju o podobnych zapatrywaniach. Proszę sobie wybrać pomiędzy Naszym Dziennikiem , a Niedzielą, może to być także jakaś strona którejś z Kurii. Po co denerwować otoczenie?

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]