Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Obrazkowy strumień świadomości

Obrazkowy strumień świadomości

13.04.2011
Czyta się kilka minut
13 marca 2010 Dennis Wojda postanowił, że przez najbliższy rok przedstawi historię swojej rodziny w 366 kadrach.
N

Nie każdy może się pochwalić tym, że jego pradziadek był weterynarzem cara Mikołaja II, a ojciec bawił się w Szwecji na jednej domówce z Bergmanem i częstował ogniem Jimmy’ego Hendriksa. Dennis Wojda, scenarzysta komiksu "Mikropolis", ilustrator i projektant prasowy - akurat może. Głupio więc zachować takie rewelacje tylko dla siebie. W "366 kadrach" najlepsze jest to, że nie są one ani klasycznie rozumianą familijną opowieścią, ani klasycznie rozumianym komiksem. Wojda przystępując do pracy nie posiadał planu, nie pisał też scenariusza. To miał być obrazkowy strumień świadomości. Rodzinne wspomnienia są przeważnie konstruowane niczym powieści: wszystko ma swój logiczny ciąg, tempo, hierarchę ważności. Ale czy tak pracuje ludzka pamięć? Czyż nie jest raczej zbiorem nie do końca poukładanych wspomnień, retrospekcji, familijnych mitów i anegdot przewijających się przez kolejne pokolenia? Autor projektu zamieszczonego na www.366kadrów.blogspot.com wyszedł właśnie z takiego założenia i trudno nie przyznać mu racji. Dzięki temu jego opowieść jest autentyczna. I co najlepsze, te same zalety znajdziemy w warstwie graficznej komiksu. Szczególnego komiksu, bowiem każdy odcinek publikowany na blogu to jeden kadr. Trzeba więc z czytelnikiem komunikować się mocno i celnie, czyszcząc obrazek z niepotrzebnych wizualnych zakłóceń. Wojdzie świetnie się to udaje, bo rysuje konturową, czystą kreskę. A posługując się jednym kadrem, musi myśleć raczej jak fotograf lub ilustrator niż twórca komiksowy. W efekcie mamy do czynienia z jednym z najciekawszych polskich komiksów ostatnich lat. Artystę już złowił wydawca. W 2012 r. całość ukaże się w wydawnictwie W.A.B.

Dennis Wojda, 366 kadrów, www.366kadrow.blogspot.com

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]