Reklama

Obama jest naszym dłużnikiem

Obama jest naszym dłużnikiem

08.12.2009
Czyta się kilka minut
Dzisiaj nie jestem w stanie bronić polskiego udziału w operacji afgańskiej ani zwiększenia naszego zaangażowania. Rozumiem jednak, dlaczego rząd i prezydent pośpieszyli się z decyzją: to jedyny realny i zarazem ostatni instrument polskiej polityki wobec USA.
N

Niespełna rok od momentu objęcia urzędu prezydenta Barack Obama ujawnił nową strategię USA w Afganistanie. Zrobił to w swoim stylu: świetne przemówienie podczas wyreżyserowanej uroczystości na prestiżowej akademii wojskowej West Point przyciągnęło uwagę światowych mediów. Nas miało przekonać, że mamy do czynienia z nowym podejściem, które w ciągu 18 miesięcy przyniesie wymierne efekty. Po tym czasie wojska amerykańskie mają być stopniowo wycofywane. Istotą nowego planu jest zwiększenie zaangażowania militarnego o kolejne 30 tysięcy żołnierzy, skoncentrowanie się na budowie afgańskiej policji i sił zbrojnych oraz poprawa warunków życia ludności cywilnej.

Jak każdy plan, także i ten ma szanse na realizację. Dzisiaj jednak trudno w niego uwierzyć, a wiara i nadzieja coraz bardziej stają się jedynym źródłem optymizmu, które nam pozostało. Analizując racjonalnie...

8591

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]