Każdego roku na rynku wydawniczym ukazuje się wiele publikacji historycznych – z uwagi na trudną tematykę mają znikome szanse wybić się w rankingach czytelnictwa. Tymczasem są to świetnie napisane i doskonale udokumentowane książki ukazujące naszą przeszłość w najrozmaitszych, czasem zupełnie niespodziewanych aspektach. Aby zachęcić czytelników do tej niezwykłej lektury i docenić jej twórców, w 2021 r. ustanowiona została Międzynarodowa Nagroda im. Witolda Pileckiego. Znamy tegorocznych zwycięzców.
„Gratuluję wszystkim nominowanym, wierząc, że dzięki temu wyróżnieniu ich książki zostaną dostrzeżone nie tylko w wąskich kręgach specjalistów. Dziękuję Instytutowi Pileckiego za organizację nagrody i uważność na poszerzanie rozumienia świata, w którym żyjemy” – pisała w październiku tego roku ministra Hanna Wróblewska, szefowa resortu kultury i dziedzictwa narodowego, która objęła honorowym patronatem galę wręczenia nagród.
Pomysł ustanowienia takiej nagrody wziął się z potrzeby uhonorowania autorów, którzy nie boją się pisać o rzeczach bolesnych, podtrzymując wiarę w fundamentalne wartości: godność człowieka, dążenie do prawdy, gotowość do poświęceń, solidarność z prześladowanymi. Wybór patrona nagrody był naturalny – Witold Pilecki jest autorem raportów, które poza wartością faktograficzną zawierają głęboką humanistyczną refleksję nad codziennym życiem w obozie zagłady.
Kapitułę Nagrody tworzą dr Piotr Cywiński (przewodniczący), dr Wojciech Kozłowski, dr Łukasz Adamski, prof. Richard Butterwick-Pawlikowski, prof. Marek Cichocki, prof. Patrycja Grzebyk, prof. Marek Kornat, dr Wojciech Stanisławski, prof. Claudia Weber, korespondent wojenny Jack Fairweather oraz Krzysztof Kosior, prawnuk Witolda Pileckiego. Kapituła nominuje kilkanaście najciekawszych tytułów w kategoriach: naukowa książka historyczna, reportaż historyczny, i tzw. nagroda specjalna, początkowo honorująca korespondentów wojennych, od 2022 r. przyznawana za najlepszą książkę na temat trwającej od 2014 r. agresji Rosji na Ukrainę lub od 2020 r. protestów na Białorusi i związanych z nimi represji. Laureaci każdej z kategorii dostają 40 tys. złotych oraz okolicznościową statuetkę. Nagroda dla autorów wyróżnionych książek to 15 tys. złotych.
W tym roku Kapituła wyłoniła zwycięzców spośród trzynastu nominowanych publikacji. Nagrodę w kategorii „Naukowa książka historyczna” odebrał prof. Grzegorz Hryciuk. Jego książka „Przesiedleńcy. Wielka epopeja Polaków 1944–1946” (Wyd. Literackie), opisująca przymusowe przesiedlenia 800 tys. Polaków z Kresów na Ziemie Zachodnie, jest analizą istotnego, choć często otoczonego błędnymi przekonaniami rozdziału historii Europy Środkowo-Wschodniej, a także uniwersalną opowieścią o stracie i budowaniu życia na nowo. Opowiadając o tej monografii, Hryciuk wskazał ważny aspekt, z którego rzadko zdajemy sobie sprawę: „Zrozumienie, że pod zagregowanymi w tabelach liczbami kryją się ludzkie losy, każe w informacjach o wydarzeniach ze świata poszukiwać nie oblicza polityków, celebrytów, ale twarzy zwykłych ludzi, których życie kształtowane jest przez zapadające z dala od nich decyzje”.
W tej samej kategorii „Naukowa książka historyczna” kapituła wyróżniła dwie publikacje. Pierwsza to „Szermierze wolności i zakładnicy imperium. Emigracyjny dialog polsko-rosyjski w latach 1939-1956. Konfrontacje idei, koncepcji oraz analiz politycznych” (Wyd. IH PAN) dr. Łukasza Dryblaka, który prześledził dialog między emigracyjnymi publicystami, koncentrując się na tematach dla nich najgorętszych, a zatem na polityce ZSRS wobec narodów pozostających w strefie jego wpływów. Zachęcając czytelników do przeczytania książki, Dryblak zaznaczył: „Fascynowało mnie, w jaki sposób Rosji wciąż udaje się uwodzić ludzi, nawet w Polsce, gdzie postrzegana jest ona negatywnie. Niepokoiło mnie to, jak w gruncie rzeczy niewiele wiemy o Rosji, jak słabo rozumiemy jej strategię”.
Drugie wyróżnienie przypadło dr Katarzynie Nowak za książkę „Kingdom of Barracks. Polish Displaced Persons in Allied-Occupied Germany and Austria” (Wyd. McGill-Queen’s University Press). Na podstawie bogatego materiału źródłowego autorka opisała codzienność Polaków przebywających w obozach dla uchodźców po II wojnie światowej. W oczach aliantów i polskich elit miejsca te służyły „ponownemu ucywilizowaniu”, jednak w rzeczywistości ludzie z różnych środowisk i klas społecznych dzielili przestrzeń w pełnych robactwa barakach.
W kategorii „Reportaż historyczny” kapituła nie wyróżniła nikogo z nominowanych, a nagrodę główną przyznała reporterce i publicystce Kalinie Błażejowskiej (wieloletniej redaktorce „Tygodnika Powszechnego”) za niezwykle trudną i poruszającą opowieść „Bezduszni. Zapomniana zagłada chorych” (Wyd. Czarne). Jest to oparta na nieznanych dotąd dokumentach relacjach świadków i rodzin ofiar historia zapomnianej zagłady niepełnosprawnych dzieci, chorych psychicznie dorosłych i wymagających stałej opieki osób starszych. Niemieccy lekarze w ramach programu „eutanazji” za tytułowych „bezdusznych” uznali co najmniej 20 tys. Polaków.
„Jeden z moich bohaterów dopiero ode mnie dowiedział się, że jako sześciolatek przebywał ponad rok w nazistowskim domu dziecka – zupełnie wyparł to z pamięci. Mam nadzieję, że dzięki »Bezdusznym« uda mu się wreszcie znaleźć jakieś informacje o jego ojcu, fryzjerze Franciszku Lelonku z Katowic, rozstrzelanym w Auschwitz” – wyznała autorka.
Nagrodę specjalną otrzymał amerykański pisarz Christopher Miller za publikację „The War Came To Us: Life and Death in Ukraine” (Bloomsbury Publishing PLC). Przenikliwie i z niezwykłą wrażliwością spisał osobiste przeżycia, relacje z frontu oraz rozmowy z bohaterami, uwzględniając tło historyczne, w tym genezę trwającej wojny. Rozległa, zróżnicowana, zbuntowana i pełna nadziei – taki obraz Ukrainy wyłania się z książki Millera.
„Wierzę, że książki naprawdę mają moc zmieniania rzeczywistości. Wierzę, że moja książka może wpłynąć na wydarzenia w Ukrainie, a zwłaszcza na wsparcie dla Ukrainy od jej zachodnich partnerów, w tym szczególnie mojego kraju, Stanów Zjednoczonych. Dzięki lepszemu zrozumieniu wojny i działań Rosji w Ukrainie czytelnicy w Polsce, innych państwach Unii Europejskiej czy Stanach Zjednoczonych mogą wyraźniej dostrzec, co jest stawką tej wojny i jak mogą pomóc. Wiele osób mówi mi po lekturze mojej książki, że nie zdawały sobie sprawy, od jak dawna trwa zbrojna agresja Rosji w Ukrainie, i że wojna zaczęła się w 2014, a nie 2022 roku” – tymi słowami autor podsumował pracę nad książką.
Do roku 2014 przenosi też czytelnika Ołena Stiażkina, historyczka i dziennikarka wyróżniona w kategorii specjalnej za książkę „Ukraine, War, Love: A Donetsk Diary” (Wyd. Harvard Ukrainian Research Institute), dokumentującą rosyjską okupację Doniecka. Wspominając pracę nad książką, Stiażkina wzruszająco mówiła o naszej postawie: „Wiem, że dla znacznej części Polaków nasza wojna zaczęła się w 2014 roku. Polska nigdy nie odwracała wzroku, nigdy nie zamykała oczu (…) Moje życie w Polsce jest niespodziewanym prezentem. To całkiem oczekiwana, pożądana i cenna sposobność, by powiedzieć: Dziękuję Wam za wszystko. Nigdy nie zapomnimy potęgi Dobra, które Polacy dali Ukrainie i Ukraińcom”.
W tym roku gala wręczenia Międzynarodowej Nagrody im. Witolda Pileckiego zbiegła się w czasie z wydarzeniem o szczególnym wymiarze naukowym – była jednym z punktów programu trzydniowej konferencji poświęconej przyszłości badań nad Europą Środkową i Wschodnią.
Szczegółowe informacje
na temat Konferencji
oraz Nagrody Pileckiego
są dostępne na stronie www.instytutpileckiego.pl
Artykuł powstał we współpracy z Instytutem Pileckiego.

„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.














