Reklama

Nowoczesna i przewrót kopernikański

Nowoczesna i przewrót kopernikański

12.09.2016
Czyta się kilka minut
Partia Ryszarda Petru ogłosiła w ostatni weekend program. I dokonała spektakularnej próby zerwania ze swoim dotychczasowym wizerunkiem.
Konwencja programowa Nowoczesnej - prezentacja programu partii, Warszawa, 11.09.2016 r. / Fot. Mariusz Gaczynski/EASTNEWS
W

Wizerunkiem partii skrajnie liberalnej, skupionej na podatkach, gospodarczym wzroście, a odwróconej plecami do biedy i wykluczenia. Nowoczesna zapowiada m.in. żłobki i przedszkola dla wszystkich dzieci, walkę z nadużywaniem umów zwanych powszechnie „śmieciowymi”, a także wprowadzenie do programu 500 plus progu dochodowego, w efekcie czego ze świadczenia zostaliby wyłączeni najbogatsi. W publikowanym w najbliższym numerze „Tygodnika Powszechnego” wywiadzie Piotr Ikonowicz stawia tezę: 500 plus i inne rozwiązania rządu PiS radykalnie zwiększają aspiracje Polaków. „Kaczyński dokonał swoistego przewrotu kopernikańskiego, którego sam pewnie nie jest świadomy – mówi „TP” polityk lewicy. – Ludzie się dowiedzieli: to nieprawda, że »nas nie stać«. Teraz zaczną wierzyć, że skoro nas stać, to może stać nas na jeszcze więcej”. 

Trudno o lepszą niż nowy program Nowoczesnej ilustrację tej tezy. Cokolwiek by o zestawie pomysłów na Polskę autorstwa tej partii sądzić – jedni pewnie powiedzą, że to nowe otwarcie i zerwanie z dogmatyzmem, inni: że zdrada liberalnego elektoratu – jedno zdaje się pewne: socjalny program PiS z 500 plus na czele ustawił polską politykę na lata. Teraz wszyscy liczący się gracze – czy to Grzegorz Schetyna proponujący rozszerzenie świadczenia na pierwsze dziecko, czy Ryszard Petru postulujący jego uszczuplenie na dzieci kolejne – muszą dostosowywać się do ruchu partii Jarosława Kaczyńskiego. 

 

I niewiele mają tu do rzeczy wątpliwości ekspertów czy wyliczenia, takie jak to sporządzone i ogłoszone w zeszłym tygodniu przez Centrum Analiz Ekonomicznych (wynika zeń, że ubocznym efektem 500 plus może być rezygnacja z pracy ponad 200 tys. najuboższych rodziców). Chodzi o zbiorową wyobraźnię, którą zawładnął Jarosław Kaczyński, skutecznie szachując swoich konkurentów. Ci ostatni – przynajmniej w sprawach społeczno-gospodarczych – tańczą tak, jak im zagrał szef PiS. Nawet jeśli im się wydaje, że właśnie przejęli inicjatywę. ©℗

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Przemysław Wilczyński / Fot. Grażyna Makara
Dziennikarz działu krajowego „Tygodnika Powszechnego”, specjalizuje się w tematyce społecznej i edukacyjnej. Jest laureatem Nagrody im. Barbary N. Łopieńskiej i – wraz z Bartkiem Dobrochem...

Dodaj komentarz

Od 25 maja 2019 r., godz. 0:00, do zakończenia głosowania do Parlamentu Europejskiego trwa CISZA WYBORCZA. W tym czasie nie wolno prowadzić agitacji wyborczej. Dowiedz się więcej >> 

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

No nie wiem, czy na pewno Nowoczesna odwróciła się od opcji liberalnej - ja tego nie widzę, Autor widzi tylko to... Dla jasności przytoczę kilka punktów z ogłoszonych ostatnio przez Petru celów ugrupowania - różne rzeczy o nich można mówić, ale na pewno nie to, że nie są liberalne... +++ Postawienie przed Trybunałem Stanu Prezydenta Dudę i Premier Szydło. +++ Cofnięcie wszystkich tzw. "reform" PiS, które zamiast budować nowoczesne, sprawne państwo, tylnymi drzwiami przywracają PRL: ustawa o TK, o ziemi rolnej, o służbie cywilnej, o podatku handlowym, o podatku bankowym itd. +++ Zapewnienie państwa neutralnego światopoglądowo: z prawem do zawierania związków partnerskich, refundacji procedury in vitro i przyjaznym rozdziałem państwa i Kościoła. +++ Dwukadencyjność posłów oraz wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, po to by nigdy więcej nie doprowadzać do sitw i układów blokujących rozwój i żerujących na Polakach oraz na lokalnych społecznościach. +++ Wyrzucenie wszystkich niekompetentnych "kolesi" z zarządów i rad nadzorczych spółek skarbu państwa, mediów i urzędów. Te instytucje mają służyć społeczeństwu i państwu, a nie grupie TKM. +++ Delegalizacja wszelkich skrajnych ugrupowań wprowadzających do przestrzeni publicznej agresję i nienawiść. +++ Kierowanie się zasadą zrównoważonego budżetu, czyli najpierw trzeba wiedzieć jak zarobić, a potem wydawać, by w konsekwencji swoich działań nie wpędzać Polaków w długi. +++ Przekazanie w ręce Premiera części dzisiejszych uprawnień Prezydenta po to, by już nigdy nie doszło do takiego paraliżu jakiego teraz doświadczamy. +++ Zniesienie publikacji wyroków Trybunału przez Kancelarię Premiera. +++ Sprawna, wydajna i przyjazna administracja, wynagradzana zależnie od wydajności i efektów pracy. +++ Stworzenie warunków do rozwoju przedsiębiorczości poprzez wspieranie badań i innowacji, przyjazne państwo z przewidywalnym systemem podatkowym. Zmniejszenie opresyjności państwa i powrót do zasady: co nie jest zabronione, jest dozwolone. +++ Dopasowanie systemu edukacji do potrzeb współczesnego społeczeństwa. Rozwój szkolnictwa zawodowego i poprawa jakości kształcenia na uniwersytetach. Szkoły mają edukować, a nie indoktrynować. +++ Odbudowa polityki zagranicznej opartej na szacunku i wzajemnym zaufaniu, nie na obrażaniu zagranicznych partnerów i "wymachiwaniu kijem bejsbolowym". +++ Budowa nowoczesnej armii, w której żołnierze czują się szanowani i nie muszą być zakładnikami teorii spiskowych ministra obrony i jego urągającym przyzwoitości apelom smoleńskim

Z jednej strony dobrze się stało, że liberałowie zostali zmuszeni do spojrzenia na problemy uboższej części społeczeństwa - z własnej nieprzymuszonej woli nie zrobiliby tego nigdy. Dobrze też, że wprowadzono mechanizm poprawy stopy życiowej rodzin kosztem osób bezdzietnych – myślę że beneficjentami zastępowalności pokoleń będziemy w tym samym stopniu wszyscy, ale dotychczas jedynie rodzice ponosili koszty budowy przyszłego kapitału społecznego, podczas gdy single inwestowali głównie w siebie, osiągając w efekcie dużo wyższy status społeczny i finansowy oraz spychając z rynku mniej dyspozycyjnych rodziców. Próba wyrównania tych różnic nie jest zła. Ale dlaczego dyskurs publiczny w kwestiach socjalnych został ustawiony przez grupę ekonomicznych ignorantów i kompletnie uniezależniony od ekonomicznych realiów i jakiejkolwiek aktywności zawodowej czy społecznej? Czy wychowanie w rodzinie niezarobkującej, uzależnionej od benefitów bedzie miało cokolwiek wspólnego z budowaniem wspomnianego kapitału społecznego w kolejnych pokoleniach? Co zrobią nasze dzieci widząc, że z pracy mają mniej niż ze sprytnie skoordynowanych zasiłków? Jak odbije się to na reszcie wydatków budżetowych, w tym na emeryturach obecnych 30-40 latków? Co zrobimy w razie kryzysu, kiedy dodatek przestanie być wypłacany? Pozytywne efekty pincetki widać - kto dostał ten ma i cieszy michę. Boje się jednak, że negatywne konsekwencje sięgają daleko poza nasze obecne wyobrażenia.

Ech ... kim byłby Konrad bez cara i powstaniec warszawski bez Hitlera ... zdaje się, że nadal potrzebujemy kogoś kto nas nęka, bo bez kogoś takiego nie wiadomo w zasadzie co robić. Albo wiadomo - stanąć na własnych nogach i choćby sformułować program polityczny który samemu uważa się za słuszny. Co widać przychodzi ciężko, powoli i metodą prób i błędów. W tym przypadku Ryszardowi Petru. Lewicy idzie to jeszcze gorzej. Na szczęście rodzimi "autokraci" są tak samo "samodzielni" ,). A przewrót "kopernikański" ? Może Darth Vader poczułby się dotknięty porównaniem z Kaczką - co ? nie biorą mnie do końca na poważnie ? Czarna maska, gwiazda śmierci i nadal mówią na mnie Kaczyński ?, ale wymieniać go jednym tchem z Kopernikiem ??? :)))
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]