Niemiec znów szczerzy kły

"Niemka wyrzuca Polaków na bruk" - to czołówka patriotycznej gazety polskiej "Fakt". "Niemcy chcą nam zabrać majątki" - rozpacza "Gazeta Współczesna", podlasko-mazurski konkurent "Faktu". Stylistyka rodem z lat 60., bije dzwon na trwogę, larum grają, bo Mazurka Agnes Trawny odzyskała swoje domostwo pozostawione w latach 70., kiedy emigrowała do Niemiec. Dla rodzin Głowackich i Moskalików decyzja sądu oznacza, że muszą opuścić zajmowane od 30 lat gospodarstwo w wiosce Narty.
Czyta się kilka minut

Budzenie upiorów przeszłości, jak czynią to cytowane powyżej gazety, jest głupie i szkodliwe, a z rzetelnością dziennikarską nie ma nic wspólnego. Spór nie przebiega bowiem na linii zły Niemiec-niewinny Polak, jak można by domniemywać. Spór dotyczy oczywistych błędów prawnych popełnionych przez skarb państwa PRL. Agnes Trawny ubiega się o zwrot posiadłości zgodnie z prawem. Że źli prawnicy, podszczuwani przez ideowych ziomków Hupki i Czai, wykorzystują bałagan w księgach wieczystych - jak rozpaczają zatroskane patriotycznie gazety? To, jak się zdaje, nie jest wina złych Niemców, tylko niechlujstwa i niefrasobliwości naszych urzędników. Liczba nieruchomości mazurskich i warmińskich obciążonych błędami prawnymi identycznymi jak w przypadku nieruchomości z Nart może sięgać nawet 30 tys. To kolejny dowód naszego stosunku do Mazur i Warmii. Naprawianie błędów trwa dopiero od dwóch lat.

Rodzin, które wprowadziły się do zabudowań Agnes Trawny, oczywiście żal. Dobrze byłoby jednak, gdyby nie dały sobie zawrócić w głowie i gniew skierowały w stronę polskiego skarbu państwa, bo to on ponosi wyłączną odpowiedzialność za nakaz zwrotu zajmowanego domu. Chyba że w księgach wieczystych narobili bałaganu niemieccy rewizjoniści.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 48/2009