Reklama

Nie tylko do aniołów

Nie tylko do aniołów

13.04.2003
Czyta się kilka minut
R

Rozumiem i szanuję uczucia ks. Stanisława Musiała, rozumiem też emocjonalny ton listu. Tak zinterpretowany mój tekst rzeczywiście brzmi potwornie. Nie zamierzam też prowadzić z ks. Musiałem polemiki polegającej na przerzucaniu się tekstami, choć na zdanie: „Nie znalazłem nigdzie, ani w Katechizmie Katolickim, ani w nauczaniu papieży, ani w tekstach choćby jednego teologa katolickiego...” itd. muszę odpowiedzieć, że ks. Stanisław kiepsko szukał. To, co napisałem, jest niemal (dlatego bez cudzysłowu) dosłownym przytoczeniem papieskiego dokumentu, i - ośmielam się twierdzić - dokładnym przekazem jego treści.

Pomijając jednak teksty, nie bardzo rozumiem zgorszenie autora obarczeniem przywódców państw i społeczności międzynarodowej odpowiedzialnością za rozeznanie, że zaistniała sytuacja, w której użycie siły jest konieczne. Z tego, co pisze ks. Musiał, można by wnioskować, że...

2964

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]