Bóg przemówił do Jeremiasza: „Zanim ukształtowałem cię w łonie matki, znałem ciebie. Zanim przyszedłeś na świat, uświęciłem cię i ustanowiłem prorokiem dla narodów”. To samo o sobie może powiedzieć każdy człowiek. W Biblii słowo „znać” oznacza nie tylko, że ktoś kogoś gdzieś spotkał, coś o kimś słyszał, z kimś się przyjaźnił. W Biblii, gdy Maryja mówi, że „nie zna mężczyzny”, znaczy to, że tym samym nie może być w ciąży. Stąd słowo Boga skierowane do Jeremiasza, „znałem cię”, można potraktować jako równoważne ze słowami „ukształtowałem cię”, a więc „sprawiłem, że zaistniałeś”. Z tego wynika, że i nasze zaistnienie nie pokrywa się z momentem zaistnienia zygoty. Zgodnie z Bożą wypowiedzią, początek naszego istnienia znajduje się w Bogu, jako że On jest początkiem wszystkiego. Choć to „trąci herezją”, nie sposób oprzeć się przyprawiającemu o zawrót głowy twierdzeniu Johannesa Schefflera (Anioła Ślązaka): „Niegotowy Bóg się staje w doczesności, / czym się nigdy nie stał w całej swej wieczności” (przekład Andrzeja Lama).
Wychodząc od tego mistyczno-poetyckiego aforyzmu, można rzec, że historia świata jest jednocześnie historią istnienia człowieka i Boga, również w ich zaplątaniu w zło i grzech. Dzisiaj coraz wyraźniej odczuwamy brak i potrzebę takiego prorockiego, mistyczno-poetyckiego i naukowego sposobu patrzenia na świat. Wciąż rozum przeciwstawiamy sercu. A mówiąc o sercu, nie pamiętamy, że w Biblii to słowo znaczy co innego niż dzisiaj.
W Biblii człowiek sercem myśli, sercem pamięta, w nim podejmuje decyzje i ono go napomina, pełni rolę sumienia, a zdeprawowane sprowadza człowieka na manowce. Paweł Apostoł mówi: „przemieniajcie się poprzez odnowę myślenia, aby rozeznać, jaka jest wola Boża”. Mówi również, że Bóg „wybrał nas w Jezusie przed stworzeniem świata, abyśmy byli przed Nim święci i nieskalani w miłości. On przeznaczył nas, abyśmy się stali Jego przybranymi dziećmi przez Jezusa Chrystusa”. Toteż „i nas również wskrzesi swoją mocą”. A to znaczy, że jesteśmy w ręku Boga i nie musimy lękliwie ukrywać przeszłości ani starać się o niej zapomnieć, umiemy też cieszyć się teraźniejszością i bez lęku patrzeć w przyszłość. Przecież zbliżający się Wielki Post to święto życia i miłości.
„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

















