Nie chwalę dziadostwa

Na stronie internetowej TVP Info przeczytałem nagłówek: „Sejmowe biuro podróży kosztuje podatników fortunę”.
Czyta się kilka minut

I tekst: „Ekwador, Japonia, Malezja, Uganda czy Wietnam – za sprawą afery z wyjazdami posłów PiS wyszło na jaw, dokąd jeżdżą polscy posłowie”.

Pochwalam patrzenie na ręce posłom, europosłom i urzędnikom, którzy jeżdżą w delegacje. Kantowanie na paliwie, biletach, dietach – to kompromitacja. Ci, których przyłapano, zostali wyrzuceni z PiS i należy mieć nadzieję, że inne formacje będą działały z podobną konsekwencją.

Ale ściganie drobnych oszustów to jedno, a promowanie dziadostwa to drugie. Posłowie, jak ministrowie czy szefowie rządów, muszą jeździć za granicę. To lepsze, niż gdyby mieli siedzieć zamknięci w hotelu sejmowym i pić piwo, z obawy, by tabloidy nie sfotografowały ich na „egzotycznym” lotnisku. Wolę, żeby to polskie państwo opłacało ich podróże, a nie arabski szejk czy oligarcha z Rosji.

W gruncie rzeczy sprawa jest banalnie prosta. Należy porządnie rozliczać delegacje na podstawie rachunków – to wyeliminuje oszustwa. Warto zamieszczać faktury, opisy wyjazdów i ich efekty w internecie – co wyeliminuje wycieczki krajoznawcze.

Przypomnę, że prezydent i premier od lat nie mają porządnego samolotu. Nie kupują, bo boją się podpaść wyborcom. Latają zwykłymi liniami, robią sobie i nam wstyd, udając, że tak jest dobrze.

Uczciwość i skromność nie musi oznaczać dziadostwa.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 47/2014