Najdłuższy tunel świata

Jego budowa trwała 17 lat. W minioną środę, 1 czerwca, Szwajcarzy oddali do użytku pierwszą nitkę nowego tunelu kolejowego biegnącego pod Przełęczą Świętego Gotarda.
Czyta się kilka minut
 / Fot. Christian Hartmann / AP PHOTO / EAST NEWS
/ Fot. Christian Hartmann / AP PHOTO / EAST NEWS

Ta jedna z najniżej położonych szwajcarskich przełęczy od wieków należy do głównych szlaków przez Alpy, ale podróż nią (koleją lub autem) była dotąd długa i żmudna – istniejąca od 1882 r. kręta linia kolejowa składa się aż z 80 tuneli. Stąd pomysł, który w 1992 r. Szwajcarzy zaakceptowali w referendum, aby zbudować jeden ciągły tunel kolejowy – nie tylko najdłuższy na świecie (długości 57 km), ale też najgłębiej położony (do 2,3 km pod Alpami). Przejazd nim trwa tylko 20 minut. Ta największa inwestycja w dziejach Szwajcarii kosztowała dotąd 11 mld euro. W budowie jest kolejna nitka, która ma kosztować drugie tyle (na zdjęciu: ogromne wiertło, które codziennie drąży 30 metrów tunelu). Szwajcarzy liczą, że tą drogą będzie transportowana większość towarów przewożonych dziś przez przełęcz tirami. Więcej na stronie: www.gottardo2016.ch ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 24/2016