Reklama

Na wszystko trzeba mieć sposób

07.05.2018
Czyta się kilka minut
Mój tata wydał właśnie kolejną książkę – zbiór „Opowieści wieczornych”, którymi raczyli się mieszkańcy jego rodzinnej wsi Kwaczały w czasach, kiedy nie było telewizora.
J

Jest tam m.in. historia o miejscowym szewcu, u którego zamówił buty proboszcz parafii z Babic (do której należała wtedy Kwaczała). Szewc nazywał się Melchior Kowalski i robił buty dwojakiego rodzaju: dla zamożniejszych klientów z cienkiej, błyszczącej skóry zwanej boksową, a dla biedniejszych – z grubszej i twardszej zwanej juchtową. Melchior wyszykował księdzu buty oczywiście z tej pierwszej. Bardzo się nad nimi napracował, ale kiedy wybierał się do Babic, by je wręczyć zleceniodawcy i odebrać zapłatę, żona poprosiła, aby potraktował księdza ulgowo („Ksiądz ołtarzowi służy i z ołtarza żyje, nie żądaj więc od niego za wiele”). Proboszcz buty przymierzył, był zadowolony, ale kiedy szewc wymienił cenę, mocno zaniżoną, wpadł w gniew. „W butach za pięć reńskich to chłopi chodzą” – krzyczał. Z wściekłości ściągnął obuwie i cisnął nim o podłogę: „Więcej mi się z takim towarem nie pokazuj...

3611

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]