Reklama

Na Saharze i Sahelu wciąż trwają wojny

Na Saharze i Sahelu wciąż trwają wojny

11.02.2019
Czyta się kilka minut
W minionym tygodniu francuskie myśliwce zbombardowały konwoje dżihadystów jadące z Libii.
AFP / EAST NEWS
A

Armia Burkina Faso, w odwecie za napad dżihadystów na wieś przy granicy z Mali, przypuściła atak, w którym miało zginąć 146 bojowników. Ostatnie miesiące przyniosły wzmożenie aktywności organizacji islamistycznych na Sahelu – w samej Burkina Faso porwano troje cudzoziemców (o jednym z nich wiadomo, że nie żyje). Jedyna dobra wiadomość to porozumienie, które rząd Republiki Środkowoafrykańskiej zawarł właśnie z oddziałami rebeliantów, formalnie kończąc sześcioletnią wojnę. Na zdjęciu: patrol w Sabhie, największym mieście południowej Libii, 9 lutego 2019 r. ©℗

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]