Reklama

Moskwie nie idzie o generała

Moskwie nie idzie o generała

28.09.2015
Czyta się kilka minut
Rosjanie zawsze reagowali na demontowanie pomników sowieckich bohaterów oraz na dewastowanie nagrobków sowieckich żołnierzy.
Ambasador Rosji w RP Siergiej Andriejew (C) po spotkaniu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych w Warszawie. 28.09.2015 r. PAP/Rafa≥ Guz
S

Siła reakcji – jak pisał przed tygodniem na tych łamach Andrzej Brzeziecki – zależała od politycznej potrzeby. Od niezauważanej przez publiczność noty dyplomatycznej, aż po pełnowymiarową wojnę propagandową.

Dziś jesteśmy świadkami tego ostatniego scenariusza. Reakcja Kremla na rozebranie pomnika sowieckiego generała Iwana Czerniachowskiego w Pieniężnie, a potem na dewastację nagrobków przez nieznanych sprawców w Milejczycach na Podlasiu, jest rzeczywiście niebywała, nawet jak na fatalne stosunki między oboma krajami. Przypomnę tylko uwagę rzeczniczki rosyjskiego MSZ Marii Zacharowej o rzekomo rozpętanej w Polsce „orgii” niszczenia pomników. Albo słowa o tym, że Polacy utracili pamięć historyczną, która „odróżnia człowieka od zwierzęcia”.

Oficjalny „głos” rosyjskiej dyplomacji...

3646

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Mysle, ze Moskwa ma gotowy scenariusz dla Polski niezależnie od tego, ile jeszcze polskie władzę łykną upokorzeń i czy na nie zareagują, czy powiedzą, ze deszcz pada. A ponieważ z Moskwa należy rozmawiać trzymając bat w pogotowiu, bo inaczej ta nacja nie szanuje rozmowcy, jestem zdania, ze pana "ambasadora" nalezalo jako persone non grata wydalić z Polski.

Absolutnie nie należy eskalować sporów z Rosją na płaszczyźnie historyczno-symbolicznej, bo dokładnie o to Rosjanom teraz chodzi. Wydalenie ambasadora byłoby dla nich najlepszym prezentem. Mogliby tego użyć jako kolejnego argumentu, że Polacy cechują się histeryczną rusofobią i nie można się z nimi liczyć. Polskie władze powinny robić coś dokładnie odwrotnego. Ignorować rosyjskie prowokacje historyczne, a za to skupić się na podkreślaniu na każdym kroku, co Rosja robi tu i teraz, nie w 1939 czy w 1945, ale w 2014 i 2015. Czyli: nielegalna okupacja części terytorium sąsiedniego państwa i utrzymywanie zbrojnych band terroryzujących ludność okupowanych terytoriów, jak również całkiem konkretne przygotowania do wojny hybrydowej i agresji przeciwko innym sąsiadom. Powołując się na to, Polska powinna działać na forum UE i NATO na rzecz utrzymania sankcji przeciwko Rosji. Polska powinna też wspierać wysiłki innych państw na rzecz ukarania sprawców zestrzelenia MH17 (chociażby popierając w ONZ inicjatywę utworzenia międzynarodowego trybunału), bo tu wina Rosji jest ewidentna. Podsumowując - dając się Rosjanom sprowokować do sporów historycznych możemy stracić coś znacznie ważniejszego: możliwość wpływania na politykę Zachodu względem Moskwy.

We wszystkim ma Pani/Pan rację prócz twierdzenia, ze nie należy reagować adekwatnie na obraźliwe zachowania dyplomatów akredytowanych w Polsce. Sprawa agresywnej polityki Rosji w ostatnim czasie, a nieodpowiednie zachowanie rosyjskiego ambasadora to dwie różne sprawy. Należy nauczyć władze moskiewskie, ze do Warszawy wysyla się dyplomatów na poziomie, a nie ignorantow i chamow. Uznawanie takich za persona non grata jest powszechnie stosowane w naszym kręgu kulturowym i polskie władze powinny się do tego również zastosować.

Ależ rosyjski ambasador jest dyplomatą na poziomie. Dopuszczając się tej skandalicznej wypowiedzi wykonał tylko polecenie swojego kierownictwa, czyli zachował się w sposób jak najbardziej profesjonalny. To nie był wybryk z jego własnej inicjatywy, ale przemyślany krok mający wywołać dokładnie to, co Pani proponuje - uznanie go za persona non grata i tym samym zaostrzenie polsko-rosyjskiej wojenki o historię i symbole. W reakcji na tę wypowiedź ambasador został wezwany na dywanik do MSZ i ta reakcja była w zupełności adekwatna. Dalsze brnięcie w tę sprawę służyłoby tylko interesom Kremla. Nie pozwalajmy Kremlowi ustawić najważniejszych i najgłośniej rozstrząsanych kwestii w polsko-rosyjskiej debacie w wygodnym dla siebie miejscu - czyli na obszarze kłótni o symbole, trudno zrozumiałej dla kogokolwiek poza Polską i Rosją. Powinniśmy raczej skupiać się na tym, co jest naprawdę ważne i dobrze zrozumiałe na świecie, czyli na drastycznym łamaniu przez Rosję prawa międzynarodowego przez agresję przeciwko Ukrainie. Swoją drogą dobrze, że prezydent Duda mówił o tym na forum ONZ, chociaż szkoda, że nie wspomniał wprost Ukrainy i Rosji.

Obawiam się, Pani K., przy obecnej polityce Rosji musiałoby się to skończyć wydalaniem kolejnych ambasadorów tego kraju co parę tygodni :) Lepszy skutek przyniesie dawanie obecnemu ambasadorowi na każdym kroku do zrozumienia, że jest nędznym, zdemaskowanym prowokatorem, a także spokojne, nieustanne przekazywanie na Zachód dokładnych relacji z ruskich łgarstw wraz z odpowiednim historycznym sprostowaniem i umieszczeniem w kontekście bieżących celów Putina.

Z pewnoscią ruszyłaby karuzela kolejnych wydaleń. W odwecie musiałaby opuscic Moskwę obecna polska ambasador. Na jej miejsce pojechałby ktoś inny, a pana "ambasadora" zastapilby inny funkcjonariusz. Zapewne daję niniejszym odpowiedź na wątpliwości, czy powinnam była objąć tekę ministra spraw zagranicznych:)) Niemniej deklaruję: jestem jastrzebiem!:))

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]