Reklama

Modlitwa rozluźnia pięści

Modlitwa rozluźnia pięści

20.10.2019
Czyta się kilka minut
Plakat tegorocznego marszu niepodległości - umięśnione ramię wznoszące w górę zaciśniętą pięść owiniętą różańcem niczym kastetem - napawa smutkiem.
Fot. Facebook/Marsz Niepodległości
S

Smutny musi być bowiem świat organizatorów i ogromnej części uczestników tych (dziesięciu już) marszów. Choć Polska od dawna jest niepodległa, choć żyjemy w jednej z najspokojniejszych i najbardziej rozwiniętych części świata, choć to jeden z najlepszych okresów w naszej historii - marsze niepodległości nie mają charakteru radosnego świętowania, lecz budują raczej atmosferę walki z czyhającymi zewsząd zagrożeniami. Trzeba współczuć ludziom, którzy widzą świat w taki sposób.

Jeszcze smutniejsze jest jednak to, że ludziom ze środowisk organizujących marsz nawet to, co uważają za chrześcijańską wiarę, nie przynosi wyzwolenia z ich lęków i poczucia wszechobecnego zagrożenia - nie znosi napięcia, nie pozwala opuścić gardy i rozluźnić pięści. Znamienny jest sposób, w jaki różaniec jest trzymany przez rękę na plakacie. Wielu zauważyło, że znakomicie może służyć w tej pozycji jako kastet, trudno natomiast modlić się, trzymając go w ten sposób. Gdyby potraktować plakat jako wyraz stanu ducha jego autorów i zwolenników, trzeba by powiedzieć: wiedzą, jak się bić, ale o modlitwie raczej nie mają pojęcia - bo modlitwa uwalnia od lęku i gniewu; niesie pokój.

Smutne jest także to, że polscy biskupi, którzy ostatnio często protestowali przeciw licznym - jakoby - profanacjom chrześcijańskich symboli, nie widzą problemu w tym, iż różaniec z krzyżem został uwikłany w kulturowo-polityczną wojnę. Czy to nie profanacja?


Fot. Facebook/Marsz Niepodległości

Czytaj także: Dariusz Kosiński: Dokąd maszeruje niepodległość

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Teolog i filozof, publicysta, bloger, redaktor działu „Wiara”. Doktor habilitowany, adiunkt w Katedrze Filozofii Boga i Religii w Akademii Ignatianum w Krakowie. Członek Krakowskiej Grupy...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Dla przypomnienia: podczas kampanii szczucia i nienawiści rozpętanej przez prezesa wszystkich prezesów, na temat uchodźców i insektów przez nich roznoszonych, różaniec , także stanowił narzędzie obrony przed innością. Sławetna obrona granic przy pomocy różańca nie spowodowała reakcji panów zgrupowanych w episkopacie. Jakoś żaden z nich nie oburzał się na wykorzystywanie różańca jako symbolu nienawiści. Jednym słowem zaprawieni są w bojach ci panowie. W bojach prowadzonych różańcem.

Pioterek ani wiara, ani różaniec, ani symbole religijne nie są własnością kościoła. Bóg nie jest czyjąś własnością. Kościół Katolicki tylko opracowuje ludziom relacje z Bogiem! Tego typu inicjatywy traktuje jak świadectwa wiary. Każdy daje je po swojemu. Ile ludzi tyle umysłów. Jak wiesz chrześcijanie są zróżnicowani. Modlitwa mało kiedy prowadzi do czegoś złego. Modlitwa jest osobistą relacją z Bogiem. Każdy buduje własną relacje. Kościół tylko w tym pomaga. I nie należy zniechęcać ludzi do modlitwy, czepiając się jakieś śmiesznej pięści. Pięść jest raczej znakiem siły. Nie koniecznie przemocy, bo do tego wiara nie powinna prowadzić. I raczej nie prowadzi to nie średniowiecze. Duch Święty , żyje w nas bo takiego Ducha w nowym przymierzu w Chrystusie otrzymaliśmy i on prowadzić ma ludzkość w stronę miłości. Prowadzi często również w stronę bojaźni Bożej. =======>https://www.youtube.com/watch?v=gKOBZbxTz7c

Jestem ciekaw jakbyś skomentował coś takiego ======> https://www.youtube.com/watch?v=tiXZB8Ys3q8

Dziś muzyką wyrażę siebie. Jak ja wierzę !! Bo muzyką można łatwo wyrazić siebie. I nie trzeba się produkować (nie chce mi się pisać i wyjaśniać)!! Muzyka czasem potrafi to lepiej wyrazić co siedzi w naszych głowach!! ================>https://www.youtube.com/watch?v=ABj7gxsbAjY

Od 2 tys lat działania kościoła (z wyjątkami) napawają smutkiem a Pan się tym przejmuje. smutkiem to napawa fakt, ze nieliczni przyzwoici ludzie ciągle żyrują temu zepsutemu systemowi, wierząc, że może za 100ym razem się uda??

Jeśli Pana oburza ten plakat, pozwolę sobie przypomnieć sceny z filmu „Krzyżacy” moment gdy obie armie ruszą do ataku z nabożnymi pieśniami na ustach. Ostatniej niedzieli czytanie dotyczyło bitwy Żydów z Amalekitami, gdy Mojżesz trzymał ręce w górze Żydzi mieli przewagę… Tak, tak z imieniem Boga i jego zastępów na ustach i w sercu, nie odbyła się żadna bitwa, ani wojna, Każdy pogrom z namaszczeniem niebieskich zastępów się zawsze odbywał, to taka tradycja nie tylko chrześcijańska. Jak pamięcią sięgnąć, każda złowieszcza wyprawa poświęcona być bogom i szamańskie obrzędy należycie sprawić należało, nie szczędząc ofiar z ludzi i zwierząt za pomyślność. Jakaż to dokonała się w nas niespodziewana zmiana, kiedyż to nastąpiło, że modlitwa zaczęła rozmiękczać pięści? Lekcje religii odbywałem jeszcze w salkach katechetycznych, prowadził je ksiądz. Dla przygotowujących się do I Komunii - proboszcz. Dla starszych wikary. Ten pierwszy, zaopatrzony w tak zwany „dzięciolinek” listewka około 40 cm długości, ostro zakończona, chodził miedzy ławkami i odpytywał z zadanego materiału, jak się ktoś zająknął, walił tym sprzętem na odlew. Co tam pała z matematyki czy polskiego, skarga plebana na bachora rozpętywała piekło. Pan obrusza się na widok plakatu, który pokazuje prawdę, gdzieś się Pan uchował. Katolik jak każdy dorosły człowiek, wzorem dzieci powinien sprawnie oddzielać bajkę od rzeczywistości. Religia miłości to taki wybieg retoryczny, żeby było ładnie, no żeby żyli długo i szczęśliwie, czy tak trudno sobie dopowiedzieć, że to gówno prawda.

Pierwszy - to ten kastet. Trudno, rzeczywiście niektórzy tak pojmują religię. Drugi - BARDZIEJ OCZYWISTY (a umykający uwadze): KATOLICKI = POWSZECHNY /czyli NIE-NARODOWY/. Jakże ładna jest "gra słów" na okładce czasopisma: <<Tygodnik POWSZECHNY ; KATOLICKIE pismo (...)>> Wolę by Maryja miała w opiece nas/mnie, a nie <<Naród cały>>... Jak to mówią: "Nie ma już Żyda, ani Greka".
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]