Kolejny kluczowy zaimek to „my”. „Nawet najbardziej podstawowe ludzkie prośby, jak ta, by mieć pożywienie, są sformułowane w liczbie mnogiej. W modlitwie chrześcijańskiej nikt nie prosi o chleb dla siebie, ale dla wszystkich ubogich na świecie” – wskazał papież.
„W dialogu z Bogiem nie ma miejsca na indywidualizm – mówił. – Nie ma afiszowania się ze swoimi problemami, jakbyśmy byli jedynymi cierpiącymi na świecie. Jesteśmy wspólnotą, braćmi i siostrami, »nami«. Jeśli ktoś nie zauważył, że wokół niego jest wielu ludzi cierpiących, to znaczy, że jego serce jest z kamienia. W modlitwie chrześcijanin niesie wszystkie trudności osób żyjących obok”. ©℗
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















