Miszpatim – nakazy

Iteć są sądy, które przełożysz przed obliczem ich (Wj 21, 1). Tak zaczyna się kolejny rozdział Księgi, w której wymienia się 53 z 613 nakazów obowiązujących Izrael.
Czyta się kilka minut
 / Fot. Grażyna Makara
/ Fot. Grażyna Makara

Przywołuję jak zwykle tłumaczenie z Biblii Gdańskiej, bo tylko ta zachowuje – tak sądzę – gęstość języka, wierność tekstowi hebrajskiemu i bogactwo polskiej mowy. Raszi komentując ten wers zwraca uwagę na to, że zaczyna się od spójnika „i”, co oznacza, że przedstawiane dalej prawa są dopowiedzeniem, rozwinięciem Dziesięciorga Przykazań.


Zarówno nakazy z Tablic Mojżeszowych, jak i pozostałe sądy czy nakazy Izrael otrzymał od swego Pana na górze Synaj. W ten sposób przypomina się wiernym – tak w każdym razie sądzą żydowscy mędrcy i komentatorzy – że wszystkie prawa, włącznie z prawami cywilnymi, są boskiego pochodzenia. A to dlatego, że prawo nie może polegać na ludzkim sercu, nawet najbardziej współczującym i szlachetnym, ale na Boskim przewodnictwie, ponieważ, jak ujął to król Dawid w psalmach, „Wierność wyrośnie z ziemi, A sprawiedliwość wyjrzy z niebios” (Ps 85, 12).


W następnym wersie czytamy, że sprawiedliwość kroczy przed Bogiem i wyznacza drogę krokom Jego. Sprawiedliwość jest z Boga i wszelkie prawa i obowiązki są niczym prawa natury. Są konieczne, mądre i piękne, jeśli tylko zechcą odsłonić swoją prawdę temu, kto ich przestrzega. Tak uczą mistrzowie. Choć gdy analizujemy nakazy jeden po drugim, wiele z nich wydaje się tak archaicznych, tak nam obcych, nie z naszego świata (jakie prawa przysługują niewolnikowi Hebrajczykowi i jego właścicielowi, czy za złorzeczenie rodzicom wolno zabić ich dzieci, co z wołem, który ubódł męża albo niewiastę), że nie sposób o nich myśleć inaczej niż jako o zabytkach przeszłości, świadectwie życia wspólnoty plemiennej. Część przykazań dotyka mnie i sprawia, że czuć się mogę częścią tego świata. Jeden nakaz, w czasach wędrówki wygnańców, brzmi dzisiaj wyjątkowo mocno: „Przychodnia też nie uciskaj: bo sami wiecie, jaki jest żywot przychodnia, boście byli przychodniami w ziemi egipskiej” (Wj 22, 9).


Ważne jest słowo „sądy”, „nakazy”, bo treść Tory jest odniesiona do nich. Rzecz jest jasna. Nauka płynie z tego, że struktura społeczeństwa zależy od prawa, a wezwanie do miłości i duchowego rozwoju jest ukoronowaniem dobrego, prawego życia. Pierwsze miejsce w porządku społecznym zajmuje sprawiedliwość – uczciwa, obiektywna, bezkompromisowa. Każdy może się jej domagać. Ale wiemy też, że system prawa nie jest w stanie uniknąć sytuacji nadzwyczajnych, sprzeczności, niejasności praw i dlatego sprawiedliwość musi być równoważona przez zasady przyjaźni i życzliwości. Sprawiedliwość bywa zimna, surowa i sama w sobie ludziom nie wystarczy.


Owe prawa mają być przedstawione ludziom. Mojżesz wiedział, że nie wystarczy oznajmić zgromadzonym, co mają czynić, czego unikać, ale powinni też wiedzieć, dlaczego i jak się owe prawa stosuje oraz uzasadnia. Prawu podlegli Izraelici powinni je pojmować po dorosłemu. Prawo ma kierować, a nie tylko dyktować, co robić. Ta zasada ma zastosowanie do praw karnych czy cywilnych. Inaczej rzecz się ma z pojęciami i zasadami, nazwijmy je, metafizycznymi. W Torze zwykle podawane są w sposób mało czytelny i precyzyjny. W Pięcioksięgu nie sposób znaleźć wyjaśnienia, jaki ma sens Nowy Rok, jaka jest natura ludzkich dusz, co wiemy o świecie aniołów i jak on na nas oddziałuje. Ten świat metafizyki, wiary jest okryty zasłoną, jak przybytek Świętości w Świątyni. Wejście w te przesłonięte prawa wymaga dojrzałości. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 36/2015