Minister Żurek w trybie turbo. Cel: liderzy poprzedniej władzy

Obawiam się, że w kwestii odpowiedzialności Ziobry tyle samo zależeć będzie od siły dowodów prokuratury, co od umiejętności narzucenia narracji w mediach.
Czyta się kilka minut
Zbigniew Ziobro doprowadzony przez policję na przesłuchanie przed komisją śledczą ds. Pegasusa. Warszawa, 29 września 2025 r. // Fot. Jacek Szydłowski / Forum
Zbigniew Ziobro doprowadzony przez policję na przesłuchanie przed komisją śledczą ds. Pegasusa. Warszawa, 29 września 2025 r. // Fot. Jacek Szydłowski / Forum

Rozliczanie afer PiS szło tak opornie, że ostatnio częściej słyszeliśmy o stawianiu zarzutów Donaldowi Tuskowi – w ten sposób politycy obozu dawnej władzy reagowali na dołujące sondaże partii premiera oraz fatalne oceny rządu. Dziś wygląda na to, że minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, pełniący też funkcję prokuratora generalnego, znalazł sposób na przypomnienie powodów, dla których Zjednoczona Prawica straciła władzę.

Na czele zorganizowanej grupy przestępczej

Zbigniew Ziobro, miesiącami ośmieszający komisję ds. Pegasusa, otrzymał właśnie zarzut działania na szkodę państwa oraz kierowania grupą przestępczą, która okradła Fundusz Sprawiedliwości na 150 mln zł. Od podpisywania dokumentów byli co prawda ludzie pokroju Mateckiego, Romanowskiego i Wosia, ale prokuratura twierdzi, że nietrudno będzie jej w sądzie złożyć puzzle, które ukażą twarz byłego ministra – wcześniej zaś Ziobro ma trafić do aresztu. To istotne, bo w innej sprawie, ustawianych konkursów w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych, śledczy dotychczas zatrzymywali się na jej prezesie. 

Ostatnio pojawiają się jednak informacje, iż sięgną też po byłego premiera Mateusza Morawieckiego. I dlatego nie wzywają go na świadka, bo chcą go wezwać już jako podejrzanego.

Czy KO nie wejdzie w buty PiS z 2023 roku?

Minister Żurek bierze na cel dwie potężne, choć skonfliktowane postaci poprzedniej władzy. Zapewne wie, że do wyborów nie uda mu się doprowadzić do ich prawomocnego skazania, a jeśli nawet, to osądzonych szybko ułaskawi prezydent Karol Nawrocki. Ale zanim to nastąpi, będzie można przypominać opinii publicznej, jak ta poprzednia, patriotyczna władza traktowała nasz wspólny majątek.

Czy to się okaże skuteczne? Mam obawę, że tyle samo zależy od siły dowodów w sądzie, co od umiejętności narzucenia narracji w mediach, także tych społecznościowych, gdzie politycy prawicy mają ogromną przewagę. W skrócie: czy zwycięży opowieść o łapaniu złodziei, czy ta o dyktatorze Tusku, którego po zwycięstwie w 2027 r. należy wsadzić za kraty.

Przyspieszenie Żurka sprawiło, że KO wyraźnie lideruje w sondażach, ale przy okazji „zjada” sojuszników i może się okazać, że za dwa lata będzie w sytuacji PiS z 2023 r. – wygra, ale nie stworzy rządu. PiS-owi zaś, by wrócić do władzy, może być potrzebna nie tylko Konfederacja, ale też Braun. Nawet nie chcę sobie wyobrażać, jakie koncesje na jego rzecz poczyni Kaczyński, by móc dopaść Tuska.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 45/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Żurek włączył tryb turbo