Reklama

open eyes economic summit 2019

Miasta wolne od rozumu

Miasta wolne od rozumu

16.07.2019
Czyta się kilka minut
Od trzech tygodni zajmuję się prawie wyłącznie tym samym: gotowaniem dla dużej liczby małych gąb oraz załadowywaniem lub rozładowywaniem zmywarki i pralki, w miejscu odciętym od świata i wspaniale pozbawionym zasięgu internetu.
Fot. Maciej Zienkiewicz dla TP
Fot. Maciej Zienkiewicz dla TP
W

W naturalny sposób zatem nie mam pojęcia, co się dzieje – ni w polityce, ni u znajomych walczących na Face­booku o lepszy, sprawiedliwy świat za pomocą niezmiennie emocjonalnych statusów. Cóż za wspaniale odświeżająca sytuacja, prawdziwy urlop, można udawać, że jest całkiem fajnie, a Polska i jej problemy magicznie redukują się do salomonowych wyroków sprawiedliwej matki rozsądzającej, kto zjadł dziś więcej malin, a komu należy się dokładka, żeby było fair.

W chwilach wolnych od czeredki, gdy wyjdzie ona udoskonalać dwa leśne szałasy, czytam poprawiające nastrój książki. Na przykład „Czterech jeźdźców Apokalipsy. Jak się zaczęła ateistyczna rewolucja”, czyli zapis dwugodzinnej rozmowy, która odbyła się w 2007 r. w waszyngtońskim mieszkaniu Christophera Hitchensa, nieżyjącego już niestety znakomitego dziennikarza i eseisty. W tym niezwykłym spotkaniu obok gospodarza...

4916

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Podobna akcja była prowadzona kilka tygodni temu w kościołach (nie przed kościołami), z reklamą od proboszcza na ogloszeniach podczas Mszy. Koszmar. Podeszłam do tych ludzi z pytaniem, o co im chodzi i jaki ma związek pedofilia z LGBT i nauczaniem dzieci, na co usłyszałam odpowiedz, co we Frondzie można wyczytać o LGBT i pedofilii (szczegółów łatwo się można domyślić). Morał był taki, że jeśli nie podpiszę podsuniętej mi listy, to lobby LGBT-pedofili będzie uczyć dzieci akceptacji seksu z dorosłymi. Na moje pytanie, dlaczego wobec tego Katechizm pisze o szacunku dla osób LGBT, pani która dowodziła całym przedsięwzięciem stwierdziła: jak mamy ich szanować, jeśli oni nas nie szanują. Na uwagę, że jak Katolik może coś takiego powiedzieć, nie uzyskałam odpowiedzi...

dzisiejszy polski katolicyzm to jeden z najbardziej obskuranckich, obłudnych i zakłamanych fenomenów religijnych i socjologicznych, co najmniej w europejskiej skali

kartę LGBT i inne tego typu akcje, to w dużym stopniu efekt Konopielki. Liberałowie zbyt szybko i w/g mojej oceny zbyt nachalnie i zbyt szeroko to równouprawnienie usiłują przeforsować (zresztą nie tylko to). Co właśnie wywołuje takie reakcje. Potrzeba czasu i bardziej subtelnego działania. W końcu końców ludzie zaakceptowali koszenie kosą, seks w innej niż misjonarska pozycji, a przedtem, że to Ziemia kręci się wokół Słońca.

nie będę cierpliwie czekał, aż jeden z drugim ćwok z bagien się ucywilizuje, w międzyczasie plując mi w talerz

Każdy z tych, jak się Pan wyraził, ćwioków, ma taką samą siłę głosu przy urnie, niestety wyborczej.

co robię, to robię - z założonymi rękami nie będę siedział

Za przeproszeniem, co mają liberałowie do sprawy wykluczania sporej grupy ze społeczeństwa? I co do tek sprawy ma szybkość zmian. Tu chodzi o równość wszystkich obywateli. To nam gwarantuje konstytucja. A stetryczali biskupi i ochoczo ich wspierający wygoleni chłopcy z prawej strony sceny politycznej , takiego prawa do równości zabraniają. Ten facet od nalepek "Strefa wolna od LGBT", powinien stanąć przed sądem. Tak samo jak teoretyczny facet od nalepek "strefa wolna od chłopców w sutannach".

Dyskusja i obnoszenie się z tym jaki kto uprawia seks jest w pewien sposób irytująca i może naruszać wrażliwość ludzką. Ja nie przechwalam się jaki seks uprawiam bo traktuję temat jako intymny i prywatny, i niespecjalnie chcę wysłuchiwać deklaracji innych w tym zakresie. Póki seks w miejscach publicznych jest zakazany, to póki ględzenie publiczne o tym, poza wymiarem edukacyjnym, jest też formą werbalnego ekshibicjonizmu i niespecjalnie przystaje do wzajemnego szacunku w miejscu publicznym. Niemniej zawężanie tego do LGBT to już faktycznie jakaś forma dyskryminacji. Zatem jakby zweryfikowali to na "Strefa wolna od deklaracji preferencji seksualnych" byłbym jednak za :)))

Ja obawiam się czegoś gorszego. Jakie dziecko łatwiej zmanipulować? wmówić cudzą winę? wykorzystać? Takie które wie jak rozpoznać efekty popędu seksualnego? które wie co to w ogóle ta seksualność? czy takie trzymane pod kloszem, które na pana w czarnej sukience mówi "bozia"? Niech każdy sobie sam odpowie na to pytanie. Jak dla mnie ta cała akcja nosi znamiona przestępczych działań z premedytacją by potencjalne ofiary były bardziej ufne, mniej doinformowane i łatwiejsze do manipulacji.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]