To, co dla poprzednich generacji było jednym z najważniejszych rytuałów przejścia w dorosłość, dla pokolenia tzw. millenialsów stało się uciążliwością.
Wyniki badań postaw konsumenckich najmłodszego pokolenia dorosłych od dawna spędzają sen z powiek szefom wielu korporacji. Tym razem padło na branżę motoryzacyjną, której produkty – jak wynika z badania na zlecenie banku Goldman Sachs – millenialsi zastępują transportem publicznym. W latach 2007-11 sprzedaż aut w grupie wiekowej 18-34 spadła w skali globu o ponad 29 proc. Jednocześnie w większości krajów rozwiniętych zanotowano szybki wzrost liczby użytkowników komunikacji miejskiej, na którą na całym świecie wydaje się dziś już ok. 7 bilionów dolarów rocznie.
Młodzi mieszczanie wolą kupować usługi niż produkty – konkludują badacze. To zaś oznacza, że jakość transportu publicznego stanie się jednym z najważniejszych tematów każdej kolejnej kampanii wyborczej. ©℗
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















