KINGA DAWIDOWICZ: Jakie są największe wyzwania związane z promowaniem regionu?
ADAM STRUZIK: Paradoksalnie to, co jest naszym największym atutem – czyli duże zróżnicowanie Mazowsza – powoduje, że promocja naszego regionu niesie ze sobą wiele wyzwań. Mazowsze to duży region z bogatą kulturą i tradycją. Mamy Warszawę z jej zabytkami, wieżowcami, strefą biznesową, która przyciąga zarówno turystów, jak i przedsiębiorców. To również stolica naszego kraju, w której zapadają ważne polityczne decyzje. Jest też Mazowsze historyczne, m.in. Płock – dawna stolica Mazowsza. Ale nasz region sięga znacznie dalej aż po kawałek Małopolski czy Podlasia. Nie można też zapominać o Kurpiach, którzy przez lata wykształcili swoją własną, bardzo ciekawą kulturę.
W swoich działaniach promocyjnych staramy się więc z jednej strony pokazać warszawiankom i warszawiakom, jak wiele różnorodnych i ciekawych przyrodniczo, historycznie, kulturowo miejsc mają na wyciągnięcie ręki, w swoim województwie. Równocześnie zachęcamy turystów z innych części kraju, by dostrzegli, że poza Warszawą Mazowsze ma wiele do zaoferowania. Promowanie naszego regionu wymaga działań adresowanych do różnych grup odbiorców. Inaczej pokażemy go młodzieży szukającej adrenaliny, inaczej rodzicom z dziećmi, a jeszcze inaczej seniorom. Gwarantuję jednak, że każda z tych grup znajdzie na Mazowszu coś dla siebie.
Jaki jest planowany kierunek rozwoju Mazowsza? Czego by Pan sobie życzył?
Rozwój Mazowsza jest i będzie dynamiczny. Jesteśmy liderem w wielu dziedzinach. Naszym priorytetem jest to, aby ten rozwój był równomierny. Aby temu sprostać, prowadzimy programy wsparcia dla samorządów lokalnych i organizacji pozarządowych. Dzięki pieniądzom z naszego budżetu mogą one realizować wiele ważnych inwestycji i projektów. Począwszy od tych małych w sołectwach, ogródkach działkowych, aż po duże inwestycje drogowe, w szkołach, obiektach sportowych czy ochotniczych strażach pożarnych.
Rozwój naszego województwa jest też napędzany przez fundusze unijne. Znowu stajemy przed ogromną szansą ich skutecznego wykorzystania. Realizujemy nasz program regionalny Fundusze Europejskie dla Mazowsza, w ramach którego do wykorzystania jest 2,1 mld euro, sięgamy również po środki z Krajowego Planu Odbudowy.
Ostatnie lata, które upłynęły pod znakiem pandemii i wojny w Ukrainie, pokazują nam, jak bardzo istotne jest bezpieczeństwo. Zarówno to militarne, jak i zdrowotne. Właśnie dlatego stale doposażamy i modernizujemy nasze szpitale i stacje pogotowia ratunkowego. Prowadzimy prozdrowotne programy dla mieszkańców. W tym roku rozpoczęliśmy pilotaż programu „Zdrowy wzrok Mazowszan", dzięki któremu mogą oni wykonać bezpłatne badania wzroku. A w razie problemów otrzymać skierowanie na dalsze leczenie. To bardzo ważne, bo na wizytę u okulisty czeka się nawet do czterech miesięcy. Mówiąc o bezpieczeństwie, nie sposób również pominąć zagrożeń klimatycznych, z którymi musimy się zmierzyć.
Czy mógłby Pan wymienić i opisać podejmowane i realizowane projekty partnerskie – lokalne, oparte na współpracy, wzmacniające społeczną kreatywność?
Takich projektów realizujemy bardzo dużo. Wychodzimy z założenia, że dzięki dobrej współpracy zarówno na poziomie samorządowym, jak i między samorządami a przedsiębiorcami czy organizacjami pozarządowymi, możemy wiele osiągnąć. Mazowsze to nasz wspólny dom, o który powinniśmy razem dbać. Mieszkańcy, przedsiębiorcy, samorządowcy, działacze społeczni mają ogromną wiedzę. Trzeba ją wykorzystać i odpowiednio ukierunkować. Tak, aby wszystkim nam żyło się coraz lepiej. Taki jest cel naszych autorskich programów wsparcia, które realizujemy już od kilku lat. W tej chwili mamy ich już ponad 20, a każdego roku dochodzą nowe. Czasami, po konsultacjach z mieszkańcami, zmieniają one swoją formę.
Tak było w przypadku programu „Mazowsze dla zdrowia kobiety". Początkowo przeznaczyliśmy środki na projekty zdrowotne skierowane do kobiet, np. badania cytologiczne czy mammograficzne. Ale okazało się, że naszego wsparcia potrzebują także mężczyźni. Dlatego teraz nasz program jest skierowany zarówno do kobiet, jak i mężczyzn. Praktycznie każdy z naszych programów wsparcia ma swoje źródło w rozmowach z mieszkańcami, samorządowcami. To od nich dowiadujemy się, które dziedziny życia potrzebują wsparcia finansowego. Zaczynaliśmy od pieniędzy na drogi gminne i powiatowe, budowę i modernizację boisk, szkół i przedszkoli, projekty sołtysów, a w tej chwili wspieramy także inicjatywy młodzieżowych rad gmin i miast, seniorów, działkowców, ale też remonty ważnych dla mieszkańców miejsc pamięci czy inwestycje w schroniskach dla zwierząt.
Pewną część naszego budżetu postanowiliśmy wprost oddać w ręce mieszkańców, tworząc Budżet Obywatelski Mazowsza. Tu projekty zgłaszają sami Mazowszanie, a potem wybierają, które z nich będą przez nas realizowane. W tym roku na projekty mieszkańców przeznaczyliśmy aż 30 mln zł.
Jakie znaczące zmiany zaobserwował Pan w trakcie wieloletniego zarządzania regionem? Co Pana najbardziej cieszy? Co chciałby Pan poprawić?
W tym roku świętujemy 25-lecie samorządu województwa mazowieckiego. Przez te ćwierć wieku obserwujemy ogromne zmiany w naszym regionie. Widać je praktycznie na każdym kroku. Zmodernizowane drogi, chodniki, ścieżki rowerowe, nowe pociągi dowożące Mazowszan do szkół i pracy. Nowe boiska, hale sportowe, szkoły i przedszkola. Nie da się wymienić wszystkich dziedzin naszego życia gospodarczego, społecznego czy naukowego, w których zaszły ogromne zmiany. Każda pozytywna zmiana wpływająca na poprawę jakości życia naszych mieszkańców bardzo mnie cieszy. Mazowsze staje się coraz lepszym miejscem do życia i pracy, a nasze starania, aby podnieść poziom życia na wsiach i w małych miasteczkach, przynoszą realne efekty. Moim marzeniem jest, aby Mazowsze było dobrym miejscem dla mieszkańców, miało bogatą ofertę kulturalną i turystyczną, przyciągało wielu inwestorów. W dużym stopniu udało nam się już osiągnąć ten cel, zdajemy sobie jednak sprawę, że to proces ciągły, wymagający stałego nakładu pracy.
Jak można kształtować świadomość kulturową mieszkańców Mazowsza? Jakie działania najlepiej temu służą?
Świadomość kulturową możemy kształtować na wiele sposobów, mniej i bardziej oczywistych. Mamy teraz sezon letni, więc organizujemy w tym celu nasze Mazopikniki. To lekka i przyjazna forma pikników rodzinnych, które odbywają się w różnych częściach regionu, w mniejszych i większych miejscowościach. To możliwość nie tylko dobrej zabawy i integracji, lecz także zapoznania się z ofertą instytucji kultury prowadzonych przez nasz samorząd. Nie każdy wie, jak wiele placówek kulturalnych prowadzimy. Jest wśród nich Muzeum Etnograficzne w Warszawie, Muzeum Mazowieckie w Płocku, skanseny w Sierpcu i Radomiu, Centrum Sztuki Współczesnej „Elektrownia” w Radomiu czy Muzeum Ziemiaństwa w Dąbrowie. Myślę, że te instytucje mają duży wpływ na kształtowanie kulturowej świadomości Mazowszan. To nowoczesne, świetnie prowadzone placówki oferujące bezpośredni kontakt z kulturą i historią naszego regionu.
Aby ułatwić do nich dostęp najmłodszym Mazowszanom, prowadzimy pogram „Kulturalna szkoła na Mazowszu”. Dzięki niemu uczniowie mogą za symboliczną złotówkę zwiedzać nasze muzea i teatry. Program cieszy się ogromnym zainteresowaniem dzieci i młodzieży, które dzięki niemu mogą odkrywać kulturowe bogactwo naszego regionu.
Jakie projekty i programy służące zwiększeniu innowacyjności regionu są wprowadzane przez urząd marszałkowski?
Prowadzimy wiele programów ukierunkowanych na rozwój innowacyjności na Mazowszu i pobudzanie rozwoju przedsiębiorczości, ponieważ innowacje to fundament naszej gospodarki. Myślę tu m.in. o naszym konkursie „Startuj z Mazowsza”. To już szósta edycja konkursu skierowanego do start-upów tworzących nowe technologie, produkty i usługi. Udział w konkursie to nie tylko szansa na rzetelną ocenę pomysłów przez ekspertów biznesu, technologii i innowacji, lecz także okazja do zaprezentowania ich szerszej publiczności. Innym konkursem skierowanym zarówno do innowacyjnych firm, jak i młodych naukowców jest „Innowator Mazowsza”. Jego celem jest nie tylko wspieranie przedsiębiorców, lecz także budowanie pomostu między środowiskiem biznesowym, naukowym i samorządowym. Do tej pory przyznaliśmy już 88 nagród głównych i 73 wyróżnienia na łączną kwotę ponad 1,3 mln zł. Co najważniejsze, laureaci naszych konkursów doskonale radzą sobie na wolnym rynku i odnoszą kolejne sukcesy naukowe i biznesowe.
Co przyczynia się do upowszechniania wiedzy na temat dziedzictwa kulturowego? Jaką rolę może odgrywać w tym procesie turystyka?
Wiedzę o dziedzictwie kulturowym najlepiej czerpać poprzez doświadczenie. Temu służą chociażby nasze szlaki turystyczne – szlak chopinowski, szlak książąt mazowieckich czy szlak filmowy. Znakomicie przyczyniają się do tego także różnego rodzaju konkursy czy rankingi. By dać przykład, przypomnę tylko, że Wzgórze Tumskie w Płocku znalazło się wśród 16 Cudów Polski 2024 r. Wyboru – po jednym cudzie z każdego województwa – dokonali czytelnicy „National Geographic Traveler”. Jestem pewny, że dzięki temu wiele osób będzie chciało w tym sezonie zobaczyć ten cud na własne oczy. Poza tym zawsze warto uczestniczyć w zajęciach oferowanych przez nasze instytucje kultury.

Na co, poza Warszawą, warto zwrócić uwagę, promując Mazowsze? Które regiony wymagają dowartościowania? Które szczególnie Pan poleca?
Serce podpowiada mi oczywiście Płock i jego okolice. Historia miasta zaczęła się w X wieku, gdy Mieszko I wzniósł na wysokim wzgórzu nad Wisłą gród obronny. Poza wspomnianym Wzgórzem Tumskim warto odwiedzić płocką katedrę, Stary Rynek, Muzeum Mazowieckie czy pięknie położone zoo. Jeden dzień to zdecydowanie za mało, by zwiedzić wszystkie atrakcje tego miasta. W okolicach Płocka polecam Wiączemin Polski, gdzie znajduje się Skansen Osadnictwa Nadwiślańskiego, a także Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu. Promując Mazowsze, nie zapominamy także o innych częściach województwa – malowniczych Kurpiach, dzikich okolicach Bugu, zamkach, np. w Iłży, Liwie czy Ciechanowie, pałacach, jak choćby ten w Opinogórze, Pojezierzu Gostynińskim… Mógłbym jeszcze długo wymieniać, ale chyba nie mamy tyle czasu. Po prostu – zapraszam wszystkich do zwiedzania naszego wyjątkowego Mazowsza!
Rozmawiała Kinga Dawidowicz

Dodatek do „Tygodnika Powszechnego” 29/2024
Redakcja: Michał Sowiński
Opieka wydawnicza: Anna Pietrzykowska
Proj. graf.: Marek Zalejski
Fotoedycja: Grażyna Makara
TP typografia: Zuzanna Kardyś
Współpraca:
Samorząd Województwa Mazowieckiego
Na okładce: Od góry: Wschód słońca w Warszawie / fot. Łukasz Szczepański / Adobe Stock // Rzeka Bug / Fot. Rafa / Adobe Stock // Panorama Płocka / Fot. Radekcho / Adobe Stock
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















