Serce kraju. Na Mazowszu każdy znajdzie coś dla siebie

Mazowsze ma wiele atrakcji i możliwości. Ta równinna kraina pełna pól, lasów, urokliwych miast i wsi to region wspólny nam wszystkim – każdy znajdzie tu coś dla siebie.
Czyta się kilka minut
Rzeka Bug // Fot. Rafa / Adobe Stock
Rzeka Bug // Fot. Rafa / Adobe Stock

Industrial

Zacznijmy od przemysłowego oblicza Mazowsza, które układa się w rozległą i skomplikowaną mapę. „Industrialne” oznacza w tym wypadku nie tylko przemysłowe wnętrza fabryk, magazynów czy hal produkcyjnych, ale też spore odcinki kolei wąskotorowej, bogate kolekcje motoryzacji, park nauki czy budzące silne emocje już dzięki samej nazwie Muzeum Starożytnego Hutnictwa Mazowieckiego. Mocny trzon przemysłowych atrakcji umiejscowiony jest w stolicy – Muzeum Gazowni Warszawskiej, Centrum Praskie Koneser i Stacja Muzeum w Warszawie pozwalają podejrzeć z bliska ślady dawnych, ale nowoczesnych jak na swoje czasy wytworów przemysłowych i rozwiązań stosowanych w różnych dziedzinach życia.

Ignacy Łukasiewicz, pionier przemysłu naftowego, patronuje Muzeum Gazowni. Jemu też poświęcona jest część wystawy. Drugą zajmują zabytkowe XIX-wieczne urządzenia do transportu gazu czy oczyszczania gazu z amoniaku. Zrozumienie całego cyklu produkcji i dystrybucji tej substancji umożliwiają interaktywne ekrany i projektory zamieszczone na wystawie. Poza maszynami o imponujących rozmiarach i skali, zobaczyć można również przedmioty użytku codziennego – jak choćby lokówkę z 1914 roku podgrzewaną palnikiem gazowym, lodówkę na gaz czy „żelazko dla kawalerów”.

Stacja Muzeum w Warszawie. W samym sercu stolicy znajdziemy skansen, w którym zgromadzono 57 pojazdów szynowych. // Fot. Sebastian Tarczynski / Adobe Stock

Pozostając w temacie minionych, ale fascynujących pod kątem wzornictwa, rozmachu projektowego i funkcjonalnej użyteczności wytworów, Stacja Muzeum w Warszawie zaprasza do świata kolei. Niemal w samym sercu stolicy znajdziemy skansen, w którym zgromadzono 57 pojazdów szynowych, a w nim wagon salonowy, artyleryjski, pociąg pancerny, tabor niemiecki, polski i amerykański, przeróżne parowozy i lokomotywy. Pośród modeli i makiet miniaturowych znajduje się również egzemplarz wagonu motorowego – Lux Torpeda (z 1933 roku), który osiągał niezwykłą jak na tamte czasy prędkość ponad 100 km na godzinę. W dawnym budynku dworca Warszawa Główna Osobowa mieści się również część ekspozycyjna, gdzie znaleźć można mnóstwo artefaktów związanych z historią kolejnictwa: od umundurowania kolejarzy i różnorodnych dokumentów po lampy kolejowe, semafory, bilety i rozkłady jazdy. 

Miłośnicy kolei znajdą więcej wrażeń również w innych częściach Mazowsza. Piaseczyńsko-Grójecka Kolej Wąskotorowa i Muzeum Kolei Wąskotorowej w Sochaczewie umożliwiają przejazd po trasach zamkniętych dla przewozu pasażerów – odpowiednio od lat 80. i 90., ale dzięki determinacji pasjonatów kolejnictwa uruchomionych ponownie w celach turystycznych. Obie trasy warte są uwagi nie tylko ze względu na doświadczenie przejażdżki pociągiem retro, możliwość podejrzenia spalinowej lokomotywy czy charakterystycznego wyposażenia wagonów – wiodą one przez atrakcyjnie przyrodniczo trasy, a kolejka z Sochaczewa zabiera pasażerów do bram Puszczy Kampinoskiej. 

Odkrywając przemysłowe Mazowsze, natkniemy się również w Pruszkowie na Mazowieckie Centrum Metalurgiczne (Muzeum Starożytnego Hutnictwa Mazowieckiego), które w swych zbiorach prezentuje znaleziska z wykopalisk na zachodnim Mazowszu (choćby szklany puchar z przełomu I i II wieku n.e. przedstawiający walczących gladiatorów). Dodatkowo, we wnętrzach pałacu Potulickich odtworzono osadę hutniczą z przełomu er. Część historyczną industrialnego Mazowsza dopełniają Zabytkowa Huta Żelaza w Chlewiskach, tramwaj konny w Mrozach, osada fabryczna w Żyrardowie czy Muzeum Motoryzacji i Techniki w Otrębusach. Chcąc poznać jej współczesną przemysłową odsłonę, warto wybrać się do Centrum Sztuki Współczesnej „Elektrownia” w Radomiu, zapoznać ze szlakiem symboli radomskiego przemysłu i zwiedzić wieżę i park nauki w Ciechanowie.

Etno

Sielskie krajobrazy – punktem obowiązkowym jest wiejska chata kryta gontem, dworek z modrzewiowych bali, ule, stary drewniany młyn, kuźnia i karczma, a wszystko to otoczone polami zboża, wiotkimi lipami i statecznymi dębami. Wydaje się to pieśnią przeszłości, obrazkiem w szkolnym podręczniku z życia odległych pokoleń. Wkraczając jednak w świat folkloru ziemi mazowieckiej, okazuje się, że nie jesteśmy skazani na zakurzony skansen, gdzie życie i dawne zwyczaje ludowe stanowią zamknięty rozdział.

Wybierając się w podróż po Mazowszu, możemy doświadczyć żywej i pulsującej tradycji ludowej, której najciekawsze wytwory i zwyczaje znajdziemy w Centrum Folkloru Polskiego, Muzeum Wsi Radomskiej czy Muzeum Wsi Mazowieckiej. W tych przestrzeniach poznamy ludowe dziedzictwo, wykonamy własnoręcznie proste narzędzia czy tradycyjne dania. Miejsca te zapraszają do świata, gdzie można rzeczywiście odetchnąć od miejskiej gorączki i zwyczajnie pobyć, podejrzeć i poczuć rytm, w jakim żyje przyroda. 

Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu // Fot. Albin Marciniak / Adobe Stock


Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu to rozległy teren (ponad 60 hektarów), gdzie można podziwiać budynki z różnych miejscowości Mazowsza; kuźnię z Żuromina, dworki z Bojanowa i Uniszek Zawadzkich, kościół z dzwonnicą czy karczmę z Sochacina. Ich urok i malowniczy potencjał docenili zresztą reżyserzy, z Juliuszem Machulskim, Jerzym Hoffmanem czy Andrzejem Wajdą na czele. Skanseny i muzea wsi to nie tylko „naturalna” scenografia filmowa czy miejsce, gdzie odbywają się wydarzenia z cyklu: Święto Chleba i Festiwal Ziemniaka. To często przestrzeń, w której możemy niejako przy okazji poszerzyć swoją wiedzę, a najmłodszym w nienachalny sposób pokazać spory wycinek historii.

Miejsca takie jak Centrum Folkloru Polskiego czy Skansen Osadnictwa Nadwiślańskiego wprowadzają w świat ludowej muzyki, tańca, wielobarwnych strojów czy niespotykanych w innych regionach elementów zabudowy gospodarstwa wiejskiego. Niecałe 30 km od Płocka, we wsi Wiączemin Polski, znajduje się zakupiona przez Muzeum Mazowieckie działka z opuszczonymi przez Olendrów budynkami. Ci przybysze z Fryzji, Niemiec i Flandrii, którzy osiedlali się na terenach nad Wisłą (przełom XVIII/XIX w.), zostawili po sobie niezwykle ciekawe sprzęty drewniane (zdobione motywami roślinnymi), narzędzia gospodarstwa domowego i charakterystyczne kotły do warzenia buraczanych powideł. Olendrzy, znawcy melioracji i gospodarze mazowieckich terenów zalewowych, przynieśli na te ziemie charakterystyczny dla nich langhoff, czyli budynek łączący część mieszkalną ze stodołą i oborą.

Świat etno Mazowsza byłby niepełny bez wspomnienia o Oskarze Kolbergu. Słynny etnograf, folklorysta i kompozytor urodził się i spędził dzieciństwo w Przysusze, mieście położonym niedaleko Radomia, gdzie dziś mieści się muzeum jego imienia z rozległą kolekcją dokumentującą dorobek Kolberga.

Literatura

Na brak śladów literackich na ziemi mazowieckiej nie można narzekać. Wyzwaniem pozostaje jednak dobranie klucza wędrówki po regionie obfitującym w miejsca związane z literatami, ich twórczością i architektonicznym świadectwem pamięci po nich. Muzeum Literatury w Warszawie, Czarnolas Jana Kochanowskiego, Płock Władysława Broniewskiego, ukochany Skaryszew Jarosława Iwaszkiewicza czy Opinogóra Zygmunta Krasińskiego mogą wyznaczać przykładową trasę literacką Mazowsza lub stanowić jej żelazną ramę, dzięki której kolejne wędrówki pozwolą wejść głębiej w świat literacki regionu.

Początkiem przygody na literackim szlaku może być wizyta w Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie. To miejsce, gdzie zgromadzono zbiory związane nie tylko z romantyzmem, ale też rękopisy twórców czasów późniejszych, takich jak Maria Dąbrowska, Leopold Staff, Julian Tuwim czy Witold Gombrowicz. Rękopisy nie są jedynym świadectwem przechowywanym przez muzeum – dzięki pracowni fonicznej zwiedzający mają możliwość odsłuchania nagrań, na których zarejestrowano głosy Józefa Piłsudskiego, Stefana Żeromskiego, Zofii Nałkowskiej, jak i bardziej nam współczesnych – Tadeusza Konwickiego, Mirona Białoszewskiego czy Ryszarda Kapuścińskiego.

Willa Jana Kochanowskiego w Czarnolesie // Fot. Bernard Białorucki / Adobe Stock

Przesuwając się w dół mapy, trafiamy na Czarnolas, położony 45 kilometrów na wschód od Radomia. To miejsce-symbol, uruchamiający w wyobraźni przedstawienie najsłynniejszej lipy, sielskiego życia w renesansowym dworku, którego spokój i codzienny rytm zburzyła (rzekoma) strata ukochanej córki Jana Kochanowskiego. Dziś w klasycystycznym, XIX-wiecznym dworku mieści się muzeum poety – wnętrza zaaranżowano na wzór wystroju renesansowego. Zarówno dworek, jak i pobliska gotycka kaplica znajdują się w rozległym, odnowionym parku krajobrazowym. Ten związek natura–twórca obecny jest też w innych punktach literackiego szlaku Mazowsza. Rozległy, ponad 20-hektarowy park w stylu angielskim otacza Muzeum Romantyzmu w Opinogórze, z którym to miejscem związany był Zygmunt Krasiński. Targany od wczesnej młodości niepokojem, skonfliktowany z ojcem, swoje pierwsze próby pisarskie układał w formę przepojonych makabrą opowieści gotyckich. Dzieła z tego okresu pięknie kontrastują z idyllicznym krajobrazem Opinogóry.

Z okolic Ciechanowca, sąsiada Opinogóry, można wykonać pętlę w stronę Radomia i odwiedzić kościół w Skaryszewie, który to obiekt szczególnie upodobał sobie Jarosław Iwaszkiewicz (dla miłośników jego twórczości nieodłącznie kojarzony z dworem w Stawisku) i uczynił go niemym świadkiem historii zawartej w opowiadaniu „Kościół w Skaryszewie”.

Trasę kanonicznych pisarzy zamyka Władysław Broniewski. Z sielsko-wiejskich oraz pałacowych klimatów trafiamy znowu na miejski grunt. Płock, historyczna stolica Mazowsza, a za czasów Władysława Hermana i Bolesława III Krzywoustego również stolica Polski to także rodzinne miasto poety. Tutaj znajduje się pomnik Broniewskiego autorstwa Gustawa Zemły, wystawa poświęcona jego twórczości czy ławka zaprojektowana w kształcie otwartej książki, na której wyryto jeden z wierszy pisarza.

Regiony

Poznając i smakując Mazowsze, można też spróbować przyjrzeć się trochę szerszym ujęciom, pójść kluczem regionów, które spajają kilka warstw: historii, kultury, obyczajów. Poza oczywistą odrębnością Warszawy, która stanowi swego rodzaju osobny (ale też integrujący) obszar, Mazowsze to przecież także: Radom, Siedlce, Ciechanów, Płock i Kurpie. Tym ostatnim warto poświęcić trochę więcej uwagi, choćby ze względu na ich małą rozpoznawalność w kraju. Owszem, Kurpie wywołują zapewne ciąg skojarzeń z wycinankami, kolorowymi ludowymi strojami i Puszczą Kurpiowską, ale już ich szczególne zamiłowanie do bursztynu, podział na Kurpie Zielone i Białe, przekonanie o silnej odrębności – być może nie są tak wyraźnie obecne w powszechnej świadomości.

Wesele Kurpiowskie w Kadzidle. Czerwiec 2023 r. // Fot. Grażyna Makara

Kurpie, leżące na północnym Mazowszu, graniczące z Mazurami i Podlasiem, to miejsce, gdzie bagniste tereny i lasy stanowiły naturalną barierę przed światem zewnętrznym, stąd prawdopodobnie wzięło się niepisane przekonanie o pewnym wyobcowaniu ludzi zamieszkujących rozległe tereny puszczy – Zielonej i Białej. Ze względu na trudne warunki przodkowie dzisiejszych Kurpiów nie mieli możliwości zajmowania się rolnictwem na taką skalę, jak ich sąsiedzi.  Niewątpliwie udało im się za to rozwinąć rzemiosło.

Dziś można się o tym przekonać, odwiedzając choćby Muzeum Kultury Kurpiowskiej w Ostrołęce czy Muzeum Kurpiowskie w Wachu. Ostrołęka, uznawana za bramę do świata Kurpiów, to miejsce, gdzie swoją siedzibę posiada również Zespół Pieśni i Tańca „Kurpie” (działający od 1952 roku), a co roku w czerwcu odbywa się inscenizacja tradycyjnego kurpiowskiego wesela. W Muzeum Kultury Kurpiowskiej można zapoznać się z bogatymi zbiorami tradycyjnych kurpiowskich wycinanek z lat 30. ubiegłego wieku, zobaczyć nożyce do strzyżenia owiec, którymi wycinanki te były wykonywane, a także różnorodne artefakty dotyczące kultury, historii i obyczajów regionu. Pobliska zagroda kurpiowska w Kadzidle stanowi uzupełnienie muzealnej ekspozycji – znajdują się w niej historyczne budynki wiejskiej zabudowy kurpiowskiej, m.in. chłopska chata, studnia z żurawiem, spichlerz, kuźnia, stodoła z wozownią. W Kadzidle odbywają się także warsztaty etnograficzne „Ginące zawody”, które wprowadzają w tajniki haftu, tkactwa, garncarstwa i tworzenia wycinanek.

Nie tylko jednak muzea i puszcza dają nam dostęp do poznania świat Kurpiów. W regionie rozsiane są miejsca, gdzie pasjonaci lokalnej tradycji i obyczajów tworzą przestrzeń, w której można zatrzymać się na dłużej i podglądać codzienne życie – bez obawy o trzymanie się muzealnego grafiku. 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 29/2024

Artykuł pochodzi z dodatku Mazowsze. Serce Polski