"Lullabies to Paralyze"

Gdyby aktualny wzorzec rocka trzeba było umieścić w Sévres, to powinni go wykonać Queens of the Stone Age. Nazwa zespołu nieodmiennie kojarzy się z osobą lidera Josha Homme'a - zwłaszcza, że po tym, jak usunął on z bandu za zbyt rockandrollowy tryb życia basistę Nicka Oliveriego, pozostał jedynym członkiem oryginalnego składu, ostatnią królową ery kamienia.
Czyta się kilka minut

Jeszcze jako członek Kyussa uznawany był za jednego z najciekawszych gitarzystów pierwszej połowy lat 90., a były to w historii rocka lata wyjątkowo tłuste. To jego styl gry kształtował zjawisko nazwane stoner rockiem, jedyną poważną alternatywę dla grunge’owej sceny z Seattle. Po rozpadzie Kyussa zabierał przyjaciół na pustynię Mojave, w pobliżu której mieszkał: podłączeni do generatorów prądu grali jamy tylko dla kojotów. Ich owocem było dziesięć części “Desert Sessions".

W 1998 r. Homme założył QOTSA. Na “Lullabies to Paralyze" - czwartej płycie zespołu - nie brak tego, co stanowi kwintesencję stylu grupy: ciężkich, leniwych sabbathowych gitar, surowości brzmienia Hendrixa, ekspresji i energii rodem z The Stooges, odwołań do korzeni rocka w stylu The Who i wczesnej psychodelii Pink Floyd. Tak jest w najlepszych utworach na płycie: “Little Sister", “Tangled Up In Plaid", “Someone’s in the Wolf", “Everybody Knows That You Are Insane". Ale są też momenty zupełnie odmienne, jak otwierający album Waitsowy “This Lullaby" zaśpiewany przez Marka Lanegana, nadzwyczaj melodyjne “In My Head", przypominający Nine Inch Nails “Skin On Skin", rockandrollowy “»You Got A Killer Scene There, Man...«" trochę podobny do nagranego z PJ Harvey “I Wanna Make It Wit Chu" z “Desert Sessions 9&10" czy bluesowy “Burn The Witch", który brzmi jak młodszy brat... Breakoutu. Trochę brak tylko freejazzowych improwizacji oraz wyrazistego, rubasznego momentami basu Oliveriego. Może warto byłoby przyjąć basistę z powrotem do składu? Tym bardziej, że ponoć się skruszył i obiecuje poprawę.

Homme powiedział kiedyś, że rock powinien być dostatecznie ciężki dla chłopców i wystarczająco słodki dla dziewczyn. “Lullabies to Paralyze" jest płytą bliską ideału.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 26/2005