Lotnik z Ostrowa

Omawiając książkę Lynne Olson i Stanleya Clouda “Sprawa honoru" (recenzja Wojciecha Pięciaka “Normalni bohaterowie", “Książki w Tygodniku" w “TP" nr 47/04), przypomniano jedną z głównych jej postaci - Mirosława Fericia. Nikt jednak nie wspomina, że Mika chodził do szkoły powszechnej w Ostrowie Wielkopolskim; tam też uczęszczał do gimnazjum męskiego, które ukończył maturą w 1935 r. Należał do 2. drużyny harcerskiej im. Henryka Dąbrowskiego (też w niej byłem, zaś maturę zdałem w 1938 r.). Mikę rozsadzała energia, którą rozładowywał np. brawurową jazdą na rowerze. Zabierał mnie na ramę roweru i pędził kilometrami, aż dech zapierało.
Czyta się kilka minut

W Ostrowie od lat pielęgnowano tradycje lotnicze, czego ostoją było małe poniemieckie lotnisko (as niemieckiego lotnictwa z I wojny światowej, Manfred von Richthofen, służył w ostrowskim pułku artylerii). Z Ostrowa pochodzi też Leonard Kubiak, który (jako mechanik) uczestniczył w 1926 r. w locie Bolesława Orlińskiego na trasie Warszawa-Tokio. Niewykluczone, że lotnicze tradycje Ostrowa wpłynęły na Mikę Fericia, nakłaniając go do wyboru zawodu lotnika.

PRZEMYSŁAW OŻEGOWSKI (Czarnków, woj. wielkopolskie)

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 05/2005