To lepsze od kazań arcybiskupa Jędraszewskiego

Na końcówkę Wielkiego Postu będzie jak znalazł: wywiad z niewierzącą reżyserką i reportaż podróżnika eksplorującego końce światów. Duchowości tu więcej niż w wywodach krakowskiego metropolity.
Czyta się kilka minut
Michał Okoński // Fot. Jacek Taran
Michał Okoński // Fot. Jacek Taran

Nie, nie będę Państwa namawiał do lektury tekstu Edwarda Augustyna o tym, co dzieje się w Krakowie podczas ostatnich miesięcy rządów abp. Jędraszewskiego w miejscowej kurii – ten artykuł przeczytacie i bez moich poleceń. Podpowiem tylko, że kiedy już będziecie potrzebowali oddechu od relacji o personalnych i finansowych rozliczeniach oraz wątpliwych teoriach kaznodziejskich, znajdziecie go choćby w wywiadzie Anny Goc i reportażu Michała Milczarka.

„Lubię być sama od zawsze. Dla mnie to najbardziej upragniony stan. Wyspokojenie to moja praktyka duchowa” – mówi reżyserka „Matek pingwinów” Jagoda Szelc w ostatniej z cyklu naszych rozmów na Wielki Post. Zaczyna mocno: od opowieści o widzianym niegdyś filmie, którego bohaterką była zakonnica decydująca się na radykalny gest kompletnego odcięcia od świata poprzez zamurowanie we własnej celi. I interpretuje jej gest w kategoriach poszerzenia tegoż świata; gest, dzięki któremu pojawiają się w nim myśli i doświadczenia z innego porządku; myśli i doświadczenia niedostępne w inny sposób.

Jagoda Szelc opowiada o podróżach do wewnątrz, odbywanych np. w trakcie samotnych wypraw do lasu – i o oczyszczeniu, jakie się wtedy osiąga. Michał Milczarek z tych samych powodów podróżuje na koniec świata (przynajmniej takiego, jaki prezentuje się z naszej perspektywy i w naszej tradycji): do Patagonii i jeszcze dalej na południe, w stronę Ziemi Ognistej i Przylądka Horn.

Co, a właściwie kogo można spotkać w miejscu nazwanym Fin del mundo, na „białym dnie planety”, tam, gdzie „ty i nic to jedno”? Dlaczego autor w końcu zawraca na północ? Nie odpowiem na to pytanie – po prostu zachęcam do lektury. Na ostatnie dni WIelkiego Postu z pewnością będzie dużo bardziej odpowiednia niż jakakolwiek homilia o szkodliwości Szkoły Frankfurckiej. Nawet, czy może zwłaszcza, jeśli pochodzi z ust obecnego metropolity krakowskiego.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 15/2025