Sąd unieważnił hipoteki na nieruchomościach należących do klientów, a ustanowione na rzecz największego wierzyciela, uznając, że doszło do rażącego naruszenia zasad życia społecznego – ci, którzy stracili najwięcej, jednocześnie zostali potraktowani najgorzej i stanęli jako ostatni w kolejce do odzyskania swoich pieniędzy.
Dwa dni wcześniej do aresztu trafili członkowie zarządu „Leoparda” oraz pozostający dotychczas w cieniu spiritus movens operacji finansowych. Trzej mężczyźni będą oskarżeni o to, że narazili kupujących mieszkania oraz podwykonawców na wielomilionowe straty.
Do odzyskania mieszkań jeszcze droga daleka, ale wyrok SN daje nadzieję: spółki deweloperskie nie mogą stać ponad prawem, nie mogą też traktować swoich klientów jak stada dojnych krów, z których można wycisnąć ostatni grosz bez konsekwencji.
Niedługo w życie wchodzi ustawa o ochronie nabywców lokali mieszkalnych, która choć część rażących nieprawidłowości powinna wyeliminować. Miejmy nadzieję, że dramatyczna historia z Krakowa, gdzie bezkarność szefów spółki doprowadziła do bankructw, zawałów, tragedii rodzinnych, oznacza pożegnanie z tym, co w polskiej deweloperce ostatnich 20 lat najgorsze – bezkarnością i arogancją.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















