Kurtyna, oklaski. Felieton Jana Klaty

Zełenski: oto człowiek, który dorósł do szekspirowskiej roli, który swoją rolę niespodzianie, bohatersko przerósł.
Czyta się kilka minut
Kolejny mural na ulicach Poznania autorstwa artysty o pseudonimie KAWU: prezydent Ukrainy Wolodymyr Zelenski upodobniony do Harry'ego Pottera. Wcześniej KAWU namalował w Poznaniu Wladimira Putina jako Voldemorta. Fot. Łukasz Gdak/East News /
Kolejny mural na ulicach Poznania autorstwa artysty o pseudonimie KAWU: prezydent Ukrainy Wolodymyr Zelenski upodobniony do Harry'ego Pottera. Wcześniej KAWU namalował w Poznaniu Wladimira Putina jako Voldemorta. Fot. Łukasz Gdak/East News /

No i mamy problem: kremlowski zbrodzień naprawdę wierzy w kocopały, które głosi. Naziści-narkomani w jego mniemaniu chcą przejąć władzę nad światem, zaczynając od Ukrainy – zawsze od czegoś trzeba zacząć. Rok 2022, sceną wydarzeń jest serce Europy, teatr wojenny. Ludzie odgrywają w życiu role, oczywiście, inaczej byśmy wszyscy powariowali. Różnica między aktorem a szaleńcem jest taka, że aktor panuje nad tym, kiedy staje się postacią, którą ma grać, panuje nad tym, kiedy się przepoczwarza, wie, kiedy zejść ze sceny. Aktor wcielający się w Napoleona nie ląduje w placówce zamknięty z innymi Napoleonami, bo ma bezpieczniki. Putin bezpieczników nie ma. Mnóstwo kagiebistów wokół, a zero bezpieczników.

Dawno, dawno temu, przed stu laty, był sobie hollywoodzki gwiazdor: Bela Lugosi. Bela Lugosi zasłynął rolą ­wampira Nosferatu. Gdy czasy wampirów przeminęły, aktor chciał nadal mrocznie błyszczeć na ekranie, utrzymać się na topie, wbrew rzeczywistości obnażającej jego nader węgierski akcent. Został pochowany w kostiumie Nosferatu, w wieku lat siedemdziesięciu kilku, na cmentarzu Świętego Krzyża w Kalifornii. Został wampirem na wieczność.

Niedawno, całkiem niedawno temu, był sobie ­komediant Wołodymyr Zełenski. Piszę „komediant” ­specjalnie, dla ­podkreślenia specyfiki aktorskiej „Sługi narodu”. ­Zrządzeniem losu zdyskontował mimesis, doszedł do ­władzy w ­realu. I gdy nadszedł czas próby, stało się coś ­niezwykłego. Oto człowiek, który dorósł do szekspirowskiej roli, który swoją rolę niespodzianie, bohatersko przerósł. Cóż za budująca historia ukraińskiego artysty w naprawdę ­głównej roli! Wierzę, że opowieść o dwóch Włodzimierzach zakończy się dobrze. Dla ­Zełenskiego – ­monumentalnie ­hollywoodzkim happy endem, najlepiej w Sztokholmie, podczas ceremonii przyznania Pokojowej Nagrody ­Nobla. Putin do ukłonów nie wyjdzie, starannie a nieodwołalnie przebity osinowym kołkiem gdzieś ­głęboko w ­bunkrze. ©

Paweł Pieniążek: Dzięki swojej nieustępliwości i pozostaniu w kraju Wołodymyr Zełenski został najbardziej popularnym przywódcą w historii niepodległej Ukrainy.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 11/2022

W druku ukazał się pod tytułem: Kurtyna, oklaski